Polskie siatkarki do turnieju kwalifikacyjnego w Tokio przystępowały w roli faworytek. Porażka w inauguracyjnym meczu z Japonią pokazała, że o awans wcale nie musi być tak łatwo. Na szczęście dziś nasze panie zagrały o klasę lepiej i bez straty seta pokonały Kazachstan. "Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa" - mówił po spotkaniu Marco Bonitta.
Trener polskich siatkarek nie ukrywał, że przed meczem z reprezentacją Kazachstanu miał spore obawy. Okazały się one jednak bezpodstawne, bo nasze rywalki nawet na chwilę nie były w stanie zagrozić Polkom.
"Wczoraj było bardzo ciężko w meczu z Japonią. Nie pokazaliśmy na co nas stać, nie było widać naszej przewagi w umiejętnościach technicznych. Myślę, że przegraliśmy ten mecz psychicznie. Dzisiaj było już decydowanie lepiej" - powiedział uradowany Bonitta.
Jutro Polki mają dzień przerwy. Kolejny mecz zagrają we wtorek, a ich przeciwniczkami będą siatkarki z Dominikany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|