"Tak jak kibice przeżywałem dzisiaj wielkie emocje. Ale udało się. Wreszcie, po czterdziestu latach, polskie siatkarki jadą na igrzyska" - mówił po wygranym meczu z Serbią trener polskich siatkarek, Marco Bonitta. "Jestem z dziewczyn bardzo dumny" - dodał uradowany Włoch.
"To wielki sukces, choć muszę przyznać, że kiedy przejmowałem reprezentację Polski, sytuacja była bardzo trudna. Ale jedziemy do Pekinu i tylko to się liczy" - powiedział Bonitta.
Pracę Włocha, który 28 lutego 2007 roku obejmował stanowisko trenera reprezentacji Polski, docenił prezes PZPS Mirosław Przedpełski. "Bonitta zrobił bardzo dużo dobrego i sprostał powierzonemu zadaniu. Ale nie zapominajmy o całym sztabie, wielu współpracujących osobach czy choćby działaczach Związku, którzy również dołożyli swoje trzy grosze" - powiedział prezes PZPS.
Polskie siatkarki w niedzielę zagrają ostatni mecz turnieju. O 8.00 rano zmierzą się z Portoryko. Wynik meczu nie będzie miał jednak żadnego znaczenia, bo Pekinu już nikt na nie odbierze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|