Dziennik Gazeta Prawana logo

Polki przegrały z Włoszkami w tie-breaku

5 lipca 2008, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gra naszych siatkarek to ostatnio pasmo porażek. Wczoraj przegrały siódmy mecz z rzędu - uległy Amerykankom 1:3. Wiadomo już, że o tegorocznej Grand Prix Polki mogą zapomnieć. Dziś podopieczne trenera Bonitty grały spotkanie o honor z Włoszkami. Chciały przerwać złą passę, ale tym razem się nie udało. Polki prowadziły już 2:0, ale Włoszki doprowadziły do remisu i o losach meczu zdecydował tie-break. W nim lepsze były nasze rywalki.
Polskie siatkarki już wcześniej straciły szanse na zakwalifikowanie się do finałowego turnieju, który rozegrany zostanie od 9 do 13 maja w Jokohamie, ale chciały zagrać z Włoszkami dobry mecz i wygrać. Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Polki grały dobrze i objęły nawet trzypunktowe prowadzenie. Potem, przez większość setu, utrzymywały dwupunktową przewagę. Końcówka pierwszej części gry była emocjonująca, bo naszym rywalkom udało się wyrównać na 22:22. "Złotka" były jednak zdeterminowane, by wygrać tę partię. Pierwszy set zakończył się skutecznym blokiem Bednarek. 1:0 dla Polski! Drugi set lepiej zaczęły nasze rywalki. Polki chyba jeszcze cieszyły się z dużego punktu, bo po chwili przegrywały już 1:4. Potem zaczęło się mozolne odrabianie strat. Udało się wyjść na remis 13:13 i od tego momentu "Złotka" zaczęły walczyć o zwycięstwo w drugim secie. Atak Rosner dał nam piłkę setową, a ostatnią akcję udanie zakończyła Barańska. 2:0. W trzecim secie dużo lepsze były nasze rywalki. Włoszki utrzymywały bezpieczny dystans przez cały set, od stanu 15:11. Polski próbowały co prawda nawiązać walkę przy wyniku 22:18, ale ostatecznie set zakończył się wyraźnym zwycięstwem Włoszek. Kolejny set to już niestety kompromitacja Polek, które nie istniały na parkiecie. Punkt za punktem zdobywała Italia, a wynik zatrzymał się na 25:14. Tie-break zaczął się tak jak poprzedni set - Włoszki prowadziły już 4:1. Potem jednak Polki nawiązały równą walkę i gra stała się niezwykle emocjonująca. Niestety, końcówka znów należała do Italii i musieliśmy przełknąć ósmą kolejną porażkę naszej reprezentacji. Polki należy jednak pochwalić za ambicję i wolę walki, szczególnie w pierwszych dwóch setach.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj