W międzynarodowych rozgrywkach zespół z Kędzierzyna-Koźla gra jako Grupa Azoty, bez skrótu ZAKSA. Wynika to z przepisów CEV dotyczącego liczby znaków w nazwie drużyny.

Reklama

Zdaniem Kamila Semeniuka bardzo ważnym będzie też podejście drużyny do meczu. Podkreślił, że nie może się załamywać chwilowymi niepowodzeniami w trakcie seta: Wówczas musimy skoncentrować się na kolejnej akcji i wrócić do swojej dobrej gry.

To tylko jedno spotkanie, trudno teraz przewidzieć jaki ono będzie miało przebieg. Obie drużyny mają szansę zwyciężyć i przejść do historii. Wiemy, jakimi zawodnikami dysponuje Trentino, w swoim półfinale rozgrywek również trafili na trudnego rywala. Dlatego też spodziewamy się ciężkiego spotkania, takiego jak rozgrywaliśmy z Lube czy Zenitem Kazań. Na pewno będziemy przygotowani na taki bój. Wiemy, że musimy dać siebie maksimum, aby z tej batalii wyjść zwycięsko - dodał przyjmujący.

Inny przyjmujący grupy Azoty Piotr Łukasik przyznał, że dobrze iż zespół dostał kilka dni wolnego po ostatnim meczu finału play off w polskiej ekstraklasie.

Potem były dni ciężkiej pracy i stabilizacji techniki oraz skupienie się na naszym przeciwniku. Będzie to miało bardzo duży wpływ na rywalizację finałową. Gramy jeden mecz, tak więc dyspozycja dnia również nie będzie bez znaczenia. Przyjdzie nam walczyć z Trentino, a to świetny zespół. Uważam jednak, że wszystko jest w naszych rękach. Przeciwnicy mają bardzo duże walory ofensywne i jeżeli będą się czuli świetnie na zagrywce, i co za tym idzie będą skuteczni w bloku, to może być ciężko. Jednak my niejednokrotnie pokonując wielkie zespoły pokazywaliśmy, że potrafimy grać przeciw tak mocnym ekipom - powiedział siatkarz cytowany na oficjalnej stronie klubowej.

Z kolei kędzierzyński atakujący Bartłomiej Kluth uważa, że jego zespół może wygrać jeśli on i koledzy z drużyny zagrają "to, co potrafią". Wcześniej pokonaliśmy takie renomowane zespoły, że teraz musimy wierzyć w sukces. Postaramy się wykonać swoją robotę jak najlepiej, a po meczu się okaże jak wyszło - powiedział.

Telebim dla kibiców

Władze Kędzierzyna-Koźla postarały się, aby mieszkańcy miasta mogli obejrzeć spotkanie nawet gdyby w sobotni, majowy wieczór wybrali się na spacer.

Przy hali sportowej "Śródmieście" rozstawiony zostanie telebim, na którym będzie emitowany na żywo bój siatkarzy. W ten sposób wynik tego arcyważnego meczu nie umknie wam nawet podczas wieczornego spaceru - można przeczytać w komunikacie Urzędu Miasta Kędzierzyn-Koźle.

W drodze do finału drużyna z woj. opolskiego rozegrała 10 spotkań spotkań.

Wyniki:

faza grupowa – turniej w hali Azoty: PGE Skra Bełchatów - Grupa Azoty 0:3, Fenerbahce HDI Stambuł - Grupa Azoty 0:3, Grupa Azoty - Lindemans Aalst 3:0; turniej w Bełchatowie: PGE Skra - Grupa Azoty 2:3, Grupa Azoty - Fenerbahce HDI 3:0, Grupa Azoty - Lindemans 3:1; ćwierćfinał: Cucine Lube Civitanova - Grupa Azoty 1:3 i 3:0 - „złoty set” 14:16; półfinał: Zenit Kazań - Grupa Azoty 2:3 i 3:2 - „złoty set” 13:15.

Stroje na finał

Reklama

Zgodnie z informacją kędzierzyńskiego klubu zawodnicy w finale mają zagrać "w wyjątkowych strojach".

Na boisku przeważać będzie czerwień symbolizująca miasto Romea i Julii oraz biel, oddające nasze przywiązanie do Polski. Niebieski strój libero dopełni barw klubowych. Ponadto na każdym uniformie pojawi się hasło, które niosło nas do tego finału: "Łykamy to. Jedziemy dalej" - można przeczytać we wspomnianym komunikacie.

Mecz Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle – Itas Trentino ma się rozpocząć w Weronie w sobotę o godz. 20.30.