Dziennik Gazeta Prawana logo

Brazylia w półfinale mistrzostw świata. Kolejnym rywalem może być Polska

8 września 2022, 19:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Argentyńczyk Ezequiel Pallacios (L) oraz Wallace De Souza (C) i Flavio Resende Gualberto (P) z Brazylii podczas meczu ćwierćfinałowego mistrzostw świata siatkarzy w Gliwicach
<p>Argentyńczyk Ezequiel Pallacios (L) oraz Wallace De Souza (C) i Flavio Resende Gualberto (P) z Brazylii podczas meczu ćwierćfinałowego mistrzostw świata siatkarzy w Gliwicach</p>/PAP
Brazylia pokonała w Gliwicach Argentynę 3:1 (25:16, 23:25, 25:22, 25:21) w ćwierćfinale mistrzostw świata siatkarzy, rozgrywanych w Polsce i Słowenii. W sobotnim półfinale Brazylijczycy zagrają w Katowicach ze zwycięzcą meczu Polska – USA.

„Canarinhos” w 1/8 finału wygrali w gliwickiej hali z Iranem 3:0, a zespół trenera Marcelo Mendeza też bez straty seta ograł Serbię.

Pierwsi na rozgrzewkę wyszli Brazylijczycy, w wyraźnie dobrych humorach. Ostatnie przygotowania do meczu „umilał” siatkarzom obu ekip ulewny deszcz, bębniący w dach Areny Gliwice, odgłosy burzy i latynoskie rytmy płynące z głośników.

Kibice wchodzący do hali rozmawiali nie tylko o siatkówce, ale też o tym, że chętnie zobaczyliby u siebie starcie piłkarskich drużyn z Południowej Ameryki.

Argentyńczykom w pierwszym secie gra się nie układała. Zaczęli od wyniku 1:5, potem co prawda remisowali 8:8, ale od tego momentu rywale im "odjechali" i pozwolili ugrać zaledwie 16 punktów.

Trener zespołu argentyńskiego Marcelo Mendez, który w nowym sezonie poprowadzi Jastrzębski Węgiel, kilka razy bezradnie rozłożył ręce. Po zmianie stron miał powody do radości, bowiem jego zespół od początku toczył wyrównaną walkę z wicemistrzami świata i po ataku Bruno Limy wygrał do 23.

Kibice nie mogli narzekać na brak emocji w trzeciej odsłonie. Drużyna trenera Renana Dal Zotto prowadziła już 20:14, walczący o każdą – nawet pozornie beznadziejną - piłkę przeciwnicy zdołali odrobić część strat. Końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść „Canarinhos”.

Choć Argentyńczycy prowadzili w czwartym secie 14:10, nie udało im się utrzymać korzystnego wyniku. Przy remisie 20:20 stracili trzy punkty z rzędu i nie zdołali zatrzymać rozpędzonych przeciwników.

Trener Mendez – zgodnie ze swoją zapowiedzią – od piątku może się skupić na przygotowaniach do sezonu ekipy wicemistrza Polski.

Autor: Piotr Girczys

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Koszmarny faul Baloguna. Boli od samego patrzenia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj