Oba zespoły do sobotniego meczu podchodziły w odmiennych nastrojach - Polacy, pewni gry w turnieju finałowym, mieli na koncie osiem zwycięstw i tylko dwie porażki, natomiast Kanadyjczycy z bilansem dwóch wygranych i ośmiu przegranych do ostatniego starcia fazy interkontynentalnej będą walczyć o utrzymanie w Lidze Narodów.
Duże zmiany w pierwszej szóstce
Biało-czerwoni byli nieco osłabieni, bowiem z urazami zmagają się Bartosz Kurek i Mateusz Bieniek. Mecz zaczęli w zupełnie innym składzie niż piątkową potyczkę z Brazylią. W pierwszej szóstce w porównaniu z drugim występem w Pasay został tylko środkowy Karol Kłos, a obok niego pojawili się: Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka oraz libero Jakub Popiwczak.
Spotkanie było wyrównane, w pierwszym secie dopiero w drugiej części Polacy objęli dwupunktowe prowadzenie po bloku Kłosa i asie serwisowym Hubera (18:16). W końcówce przewagę punktową zagrywką powiększył Leon, który z powodu braku Kurka wchodził na boisko na podwójne zmiany w roli atakującego (23:20). Partię zakończył atak Śliwki (25:21).
Emocje w trzecim secie
W drugiej odsłonie aktualni wicemistrzowie świata szybciej zbudowali przewagę za sprawą akcji Hubera (9:6). Gdy zatrzymany został Samuel Cooper, a Łomacz zapunktował kiwką, różnica wzrosła do pięciu punktów (14:9). Biało-czerwoni spokojnie utrzymywali prowadzenie, jednak w końcówce rywale doprowadzili do wyrównania 20:20 dzięki akcjom Arthura Szwarca i asom serwisowym Coopera. Po zaciętej walce minimalnie lepsi w tej partii okazali się Polacy po ataku Leona i bloku duetu Śliwka-Huber (25:23).
Trzeciego seta lepiej rozpoczęli siatkarze z Ameryki Północnej wykorzystując błędy przeciwników i ataki Szwarca (7:5). Akcje Coopera powiększyły dystans (13:9). Podopieczni trenera Nikoli Grbica stracili skuteczność na skrzydłach, co pozwoliło Kanadyjczykom spokojnie utrzymywać prowadzenie (19:16). W końcówce biało-czerwoni zniwelowali jednak różnicę do jednego punktu po bloku duetu Śliwka-Huber (20:21), natomiast po asie serwisowym Leona wyrównali wynik (22:22). Zwycięzcę tej odsłony musiała wyłonić gra na przewagi, w której lepsi okazali się polscy siatkarze dzięki zagraniom Semeniuka i Kłosa (27:25).
Niepokonana Japonia na koniec
To pierwsze zwycięstwo podopiecznych trenera Grbica bez straty seta i czwarte za trzy punkty w tej edycji Ligi Narodów.
Najwięcej punktów w zespole wicemistrzów świata zdobyli Semeniuk i Huber - po 11. Najskuteczniejszy w ekipie z Kanady był Cooper - 19.
Pewny już udziału w turnieju finałowym w Gdańsku zespół trenera Grbica na zakończenie zmagań w Pasay w niedzielę (godz. 13) spotka się z niepokonaną dotychczas Japonią.
Polska – Kanada 3:0 (25:21, 25:23, 27:25)
Polska: Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka - Jakub Popiwczak (libero) - Bartosz Bednorz, Marcin Janusz, Wilfredo Leon
Kanada: Samuel Cooper, Pearson Eshenko, Brodie Hofer, Arthur Szwarc, Lucas Van Berkel, Brett James Walsh - Justin Lui (libero) - Nicholas Hoag
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
