W kolejnej rundzie Polska zmierzy się w dwóch meczach wyjazdowych z Finlandią.
Polska - Piotr Nowakowski, Grzegorz Łomacz, Jakub Jarosz, Bartosz Kurek, Zbigniew Bartman, Marcel Gromadowski, Paweł Woicki, Karol Kłos, Michał Ruciak, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Paweł Zatorski (Libero).
Wenezuela - Deivi Yustiz, Andy Rojas, Joel Silva (Libero), Rodman Valera, Carlom Luna, Luis Diaz, Isme Ramos, Ronald Mendez, Ivan Marquez, Thomas Ereu, Juan Carlom Blanco, Freddy Cedent.(
Zaczynamy, ale pierwszy punkt dla reprezentacji Wenezueli. Tak jak i kolejne dwa i dopiero atak Bartmana dał nam punkt. Nasza reprezentacja gra w zmienionym składzie. Na boisku jest na przykład Marcel Gromadowski, który pięknym atakiem z drugiej linii zdobywa punkt. Mimo to ciągle rywale mają jeden-dwa punkty przewagi.
Andy Rojas zdobywa ósmy punkt dla Wenezueli i przegrywamy na pierwszej przerwie technicznej 6:8. Po wznowieniu gry szybko robi się 6:10 i Daniel Castellani prosi o czas. Zaczyna się walka o odrobienie punktów. Udany atak Możdżonka, ale za chwilę Gromadowski uderza w blok. 8:11.
Druga przerwa techniczna to znów dwupunktowe prowadznie rywali - 14:16. Znów musimy gonić.
O czas prosi trener rywali. Po powrocie na boisko Możdżonek serwuje po czasie i w aut. W odpowiedzi błąd na zagrywce popełnia Mendez - 17:18. Chwilę później jest remmis 18:18 po wspaniałym pojedynczym bloku Nowakowskiego.
Chwilę znów przegrywamy dwoma punktami, ale znów doprowadzamy do remisu 20:20. Zaczyna się gra punkt za punkt. Ruciak przełamuje pojedynczy blok Rujasa i 23:23. Kolejny punkt zdobywają rywale i mają pierwszą piłkę setową. Daniel Castellani prosi o czas.
Zatrzymujemy pierwszego setbola - 24:24. Ale za chwilę kolejny setbol dla Wenezueli, ale znów bronimy - 25:25. Bartman kiwa blok Marqueza i tym razem to biało-czerwoni mają piłkę setową. Trener Wenezuelczyków prosi o czas.
Marcel Gromadowski w aut. I po czasie. Znów remis. 26:26. Chaos przy siatce i punkt dla rywali. Znów Wenezuela ma setbol i znów bronimy - 27:27. Bartman zagrywa w siatkę... Kolejna piłka setowa dla gości. Ivan Marquez atakuje w blok, piłka odbija się i wpada w aut. Koniec seta. Przegrywamy 27:29.
Zaczynamy fantastycznie, tak, jak wczoraj. Bardzo szybko robi się 5:0 i trener Wenezueli prosi o czas. Świetnie bokuje Możdżonek. Z kolei Gromadowski zodbył punkt asem serwisowym. Na pierwszą przerwę techniczną schodzimy z boiska, prowadząc 8:3.
Trwa świetna passa biało-czerwonych. Po wznowieniu gry dość szybko robi się 4:11. Świetnym atakiem popisał się Ruciak, a Bartman - asem serwisowym.
Druga przerwa techniczna, a na tablicy wynik 16:9 dla ekipy polskiej, po świetnym zagraniu piłki przechodzącej przez Gromadowskiego.
Takiej przewagi nie dało się zmarnować. Świetnie graliśmy w bloku, a na zagrywce bardzo dobrze radził sobie Bartman. Bład Wenezuelczyków na zagrywce i wygrywamy tego seta 25:14.
Pierwszy punkt dla reprezentacji Wenezueli, ale szybko robi się 2:2. Potem nasze nieskuteczne bloki skutkuja dwupunktowym prowadzeniem rywali.
Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie Wenezueli 8:4, po dość dyskusyjnej sytuacji w obronie, którą sędziowie rozstrzygają na korzyść gości.
Po wznowieniu gry rozkręcili się Gromadowski i Ruciak. Ich ataki szybko niwelują naszą stratę. Niestety, ten pierwszy musi opuścić boisko z powodu problemów z mięśniem. Zastąpił go Jakub Jarosz.
Bardzo dobry atak Michała Ruciaka daje nam remis 15:15, ale sujemy zagrywkę i druga przerwa techniczna to prowadzenie Wenezueli 16:15.
Do stanu 20:20 walczyliśmy punkt za punkt, a potem Bartman popisał się wspaniałymi zagrywkami. Jedna z nich trafiła Diaza w twarz...
As serwisowy Bartmana i mamy piłkę setową. Diaz przekracza linię trzeciego metra i wygrywamy tego seta 25:21.
Atak Wenezueli i pierwszy punkt dla drużyny rywali. I znów punkt za punkt. Świetny atak Bartmana po rękach Carlosa i 5:5. Potem dostajemy "darmowy" punkt. Sędzia liniowy mówi, że piłka była na aucie (była), ale gówny arbiter uważa, że w boisku i mamy szósty punkt.
Atak Bartmana i 8:6 prowadzą Polacy na pierwszej przerwie technicznej.
Po wznowieniu gry ciągle utrzymujemy bezpieczny dystans, a to głównie za sprawą udanych ataków Jarosza. Jest 15:11, ale Wenezuelczycy zdobywają trzy punkt od rząd i Daniel Castellani prosi o czas.
Znów sędzia się myli, tym razem na naszą niekorzyść. Możdżonek uchyla się od piłki, a ta wychodzi w aut. Sędzia jednak przyznaje koleny punkt gościom. Wenezuelczycy psują zagrywkę i 15:14 prowadzimy na drugiej przerwie technicznej.
Bartman psuje zagrykę i 17:17, ale udany atak Jarosza i znów mamy punkt przewagi. Świetny blok polskiego zespołu i już prowadzimy dwoma punktami - 20:18.