Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener siatkarek: Nie tak miało być

18 lipca 2009, 10:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polskie siatkarki wymęczyło wczoraj zwycięstwo z Belgią. Gołym okiem widać, że o awans do mistrzostw świata będzie niezmiernie trudno. "Ja ledwie pozbierałem ten zespół" - tłumaczy się Jerzy Matlak, trener naszych Złotek. "Nie tak to sobie wyobrażałem..." - dodaje po chwili.

Matlak wie, że wymagania kibiców są duże. "Wszyscy chcą medalu na ME, najlepiej złota. I ja mam na nie apetyt, ale chcąc być szczerym, a zarazem nieposądzanym o asekuranctwo, mówię wprost: ledwie pozbierałem ten zespół. Zbierałem z kogo mogłem" - mówi trener.

Polki wygrały z Belgią dopiero w piątym secie. Było bardzo nerwowo. Teraz przed naszymi siatkarkami mecze z Francją (sobota) i Turcją (niedziela). Awansują dwie najlepsze drużyny.

"Wziąłem kadrę w bardzo trudnej sytuacji. Chyba nigdy nie było tak, że z drużyny poprzednika, w tym wypadku Marca Bonitty z igrzysk w Pekinie, wypada osiem czołowych zawodniczek. Z powodów ode mnie niezależnych, bo ani Matlak żadnej nie wyrzucił, ani nie uznał, że się nie nadaje. Na razie to ja ratuję, a nie buduję" - dodaje Matlak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj