Dziennik Gazeta Prawana logo
Polscy siatkarze szybko zrehabilitowali się za środową porażkę z Niemcami. Dzień później w kolejnym sparingu nie dali żadnych szans reprezentacji Ukrainy. Biało-czerwoni w Sosnowcu wygrali 4:0 (25:21, 25:21, 26:24, 25:15).

Ukraińcy w pierwszym i drugim secie starali się dotrzymywać kroku Polakom. W końcówkach jednak więcej zimnej krwi zachowywali i decydujące o zwycięstwie punkty zapisywane były na ich konto. 

Miazga w dodatkowym secie

Najbardziej wyrównany i emocjonujący przebieg miała trzecia partia. Podopieczni Argentyńczyka Raula Lozano, w przeszłości selekcjonera biało-czerwonych mieli piłkę setową przy stanie 24:23. Nie wykorzystali jej, a potem przegrali trzy akcje z rzędu. 

Teraz czas na Ligę Narodów

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami obie drużyny rozegrały jeszcze dodatkowo czwartego seta. W tej przewaga polskich siatkarzy była już bardzo wyraźnie. Zawodnicy Nikoli Grbicia pozwolili rywalom na zdobycie zaledwie 15 punktów. 

Sparingi z Niemcami i Ukraina były dla naszej reprezentacji sprawdzianem formy przed zbliżającymi się rozgrywkami Ligi Narodów, które rozpoczną się 22 maja. Biało-czerwoni podczas pierwszego turnieju w Turcji zmierzą się z USA, Kanadą, Holandią i Słowenią.

Polska - Ukraina 4:0 (25:21, 25:21, 26:24, 25:15)
Polska: Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka, Karol Butryn, Artur Szalpuk, Szymon Jakubiszak, Mateusz Poręba – Kuba Hawryluk (libero) oraz Marcin Komenda, Kamil Semeniuk, Bartłomiej Bołądź, Bartosz Bednorz, Kamil Szymura, Sebastian Adamczyk
Ukraina: Serhii Jewstratow, Maksym Drozd, Dmytro Janczuk, Wiktor Szapowal, Jurij Semeniuk, Jewhenij Kisiljuk – Oleksandr Boiko (libero) oraz Jarosław Pampuszko, Danyło Urywkin, Dmytro Dołgopołow, Oleksandr Nalożnyj, Mykyta Luban, Mykołą Rudnickij, Oleksandr Kowal

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz
<p>Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraEfektowne zwycięstwo polskich siatkarzy. Ukraina bez szans »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj