Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki nie poradziły sobie z Brazylią. Druga porażka biało-czerwonych w Lidze Narodów

11 lipca 2025, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polskie siatkarki nie poradziły sobie z Brazylią. Druga porażka biało-czerwonych w Lidze Narodów
Polskie siatkarki nie poradziły sobie z Brazylią. Druga porażka biało-czerwonych w Lidze Narodów/East News
Polskie siatkarki przegrały drugi mecz w tegorocznych rozgrywkach Ligi Narodów. Nasza panie w japońskiej Chibie zmierzyły się z Brazylią. Podopieczne Stefano Lavariniego dzielnie walczyły, ale musiały uznać wyższość rywalek, które wygrały 3:1 (25:22, 25:21, 21:25, 25:22).

Biało-czerwone nie poradziły sobie z siłą ofensywną rywalek

Oba zespoły przed tym spotkaniem miały na koncie po jednej porażce – biało-czerwone nie sprostały Turcji (2:3), a Brazylijki uległy Włoszkom 0:3. Siatkarki z Ameryki Południowej przystąpiły do meczu osłabione brakiem skrzydłowej Any Cristiny, która w piątek podczas pojedynku z Francją doznała kontuzji i nie zagra już do końca turnieju w Japonii. Okazało się, że utytułowany selekcjoner Ze Roberto w swojej talii ma znakomite zmienniczki, a Polki często nie miały pomysłu, jak poradzić sobie z siłą ofensywną rywalek.

Początek meczu był dość wyrównany, na środku siatki brylowała Aleksandra Gryka, a po drugiej stronie boiska nie do zatrzymania były Gabi i Julia Kudiess. Wynik przez długie fragmenty seta oscylował wokół remisu, ale przy stanie 16:15 dla Brazylii podopieczne Lavariniego nie skończyły kilku piłek, co skrzętnie wykorzystały przeciwniczki i uzyskały czteropunktową przewagę (19:15). Polki podjęły próbę zniwelowania strat, ale zepsute serwisy Katarzyny Wenerskiej i Martyny Czyrniańskiej nie pomagały. W końcówce Kudiess dwukrotnie z rzędu zablokowała Magdalenę Stysiak, a Łukasik zaatakowała daleko poza linię boiska i Brazylijki miały sześć setboli. Wykorzystały jednak dopiero czwartego z nich - Tainara trochę szczęśliwie trafiła w linię boczną boiska.

Polskie siatkarki świetnie zaczęły drugiego seta

Biało-czerwone szybko zapomniały o niepowodzeniu z pierwszej odsłony i kolejnego seta rozpoczęły w imponującym stylu. Wygrywały 5:1 i Ze Roberto musiał reagować. Po chwili było już 7:1 i Brazylijki wydawały się być mocno zaskoczone sytuacją na boisku. Niewinny błąd w komunikacji w polskim zespole sprawił, że rywalki odzyskały swój rytm. W polu zagrywki pojawiła się Julia Bergmann, która dwukrotnie "ustrzeliła" w przyjęciu Martynę Łukasik. Lavarini poprosił o czas, ale Latynoski były już na fali wznoszącej. Wygrały cztery akcje z rzędu i po ataku Gabi objęły prowadzenie 11:10. Im bliżej było końca seta, tym przewaga Brazylijek była coraz bardziej wyraźna. Ataki Gabi i Tainary przesądziły o wygranej tej części meczu.

Stysiak efektownie zakończyła trzecią partię

W trzeciej odsłonie Polki znów zanotowały udany początek, głównie za sprawą Łukasik, która posłała dwa asy serwisowe. Prowadziły 7:3, 10:5, ale rywalki nie potrzebowały zbyt wiele czasu, by odrobić straty. Po skutecznym bloku Diany Duarte na tablicy pojawił się remis 11:11. Biało-czerwone tym razem nie odpuściły i szybko ponownie przejęły inicjatywę. Serią udanych ataków popisała się Łukasik, a w końcówce seta Stysiak imponowała skutecznością. Liderka reprezentacji dołożyła jeszcze punkt z zagrywki i zakończyła tę partię efektownym zbiciem.

Nerwy i kontrowersje w końcówce meczu

Oba zespoły nieco chaotycznie rozpoczęły kolejnego seta – Brazylijki oddały Polkom aż cztery pierwsze punkty po zepsutych serwisach i dotknięciach siatki. W ekipie biało-czerwonych na swój najwyższy poziom weszła Stysiak, ale też momentami była osamotniona w swoich poczynaniach. W Brazylii ciężar zdobywania punktów opierał się na kilku zawodniczkach, a dominacja w ataku była bardzo widoczna.

Końcówka była dość nerwowa, nie brakowało także kontrowersji - sędziowie sporo akcji musieli analizować na wideo. Brazylijki zdawały się kontrolować przebieg meczu, prowadziły 22:17, ale Polkom udało się doprowadzić do emocjonującego finiszu. Duarte zepsuła zagrywkę, Tainara pomyliła się w ataku, a Stysiak zablokowała Bergmann. Ze Roberto poprosił o przerwę i dwie ostatnie akcje wygrały jego podopieczne. Najpierw Gabi zdobyła swój 24. punkt w tym spotkaniu, a po chwili Malwina Smarzek została zatrzymana przez Bergmann.

  • Polska – Brazylia 0:3 (22:25, 21:25, 25:21, 22:25)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Agnieszka Korneluk, Aleksandra Gryka, Martyna Czyrniańska, Martyna Łukasik - Aleksandra Szczygłowska (libero) – Justyna Łysiak, Malwina Smarzek, Alicja Grabka, Paulina Damaske, Magdalena Jurczyk
  • Brazylia: Roberta Ratzke, Tainara, Julia Kudiess, Diana Duarte, Julia Bergmann, Gabi – Marcelle Arruda (libero) – Kisy
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁukasz Mejza będzie bił się w Prime MMA. Jego rywalem "postać znana" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj