Dziennik Gazeta Prawana logo

Ósme zwycięstwo polskich siatkarek w Lidze Narodów

9 lipca 2025, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ósme zwycięstwo polskich siatkarek w Lidze Narodów
Ósme zwycięstwo polskich siatkarek w Lidze Narodów/East News
Polskie siatkarki były zdecydowanymi faworytkami w pojedynku z Koreą Południową. Nasza panie jednak słabo weszły w mecz. Łatwo przegrały pierwszego seta, ale na szczęście ostatecznie to one cieszyły się z końcowego zwycięstwa. Biało-czerwone pokonały rywalki 3:1 (18:25, 25:19, 25:14, 28:26). To ósma wygrana podopiecznych Stefano Lavariniego w tegorocznych rozgrywkach Ligi Narodów.

Nieoczekiwana porażka w pierwszym secie

Polki były zdecydowanymi faworytkami starcia z Koreą, która do trzeciego turnieju przystępowała z zaledwie jednym zwycięstwem na koncie (z Kanadą 3:2). Tymczasem podopieczne Lavariniego rozpoczęły mecz bardzo ospałe, słabo przyjmowały zagrywkę i popełniały błędy w ataku. Azjatki z kolei mocno pracowały w obronie i też umiejętnie obijały blok polskich siatkarek.

Koreanki uzyskały kilkupunktową przewagę, a Lavarini musiał szybko reagować. Magdalena Stysiak bez zdobyczy punktowej szybko opuściła parkiet, a zastąpiła ją Malwina Smarzek, która zdecydowanie lepiej radziła sobie w ofensywie. Rywalki nadal jednak posiadały inicjatywę, a Yuk Seoyoung seryjnie zdobywała punkty. Nie pomogły przerwy na żądanie włoskiego selekcjonera – Azjatki popisały się skutecznym finiszem i pewnie wygrały seta do 18.

W drugim secie Polki przejęły inicjatywę

Po trzyminutowej przerwie obraz spotkania zmienił się o 180 stopni. Po pierwszych akcjach wynik oscylował wokół remisu, lecz później nastąpiła dominacja biało-czerwonych. Już nie tylko Smarzek, ale Martyna Łukasik dorzucała punkty w ataku. W drugiej partii na boisku pojawiła się Aleksandra Gryka, która tylko w tej części meczu zanotowała trzy bloki. Przy prowadzeniu 16:14 Polki zdobyły sześć punktów z rzędu, co było kluczowym momentem tej partii. W jej końcówce na parkiet wróciła Stysiak i skończyła trzy z czterech piłek. Polki zwyciężyły 25:19, a sama gra napawała optymizmem przed kolejnymi setami.

Biało-czerwone "zdemolowały" rywalki w trzecim secie

Biało-czerwone w kolejnej odsłonie wręcz zmiażdżyły przeciwniczki. Smarzek nadal nie zwalniała ręki w ataku, ale też pozostałe zawodniczki zaczęły grać już na wysokim poziomie. Przy stanie 10:6 na zagrywce pojawiła się Łukasik, a znakomity moment zanotowała Julita Piasecka, która w tym secie zdobyła sześć punktów. Azjatki straciły siedem "oczek" z rzędu i wyraźnie straciły animusz z początku meczu.

Piasecka zakończyła mecz skutecznym blokiem

Czwarta odsłona długo nie układała się po myśli podopiecznych Lavariniego, bowiem rywalki znów wysoko zawiesiły poprzeczkę. Przy prowadzeniu Korei 17:14 Lavarini poprosił o czas, a potem nastąpiła jedna z najdłuższych wymian, którą skutecznym z atakiem z drugiej linii zakończyła Łukasik. Potem Polki wygrały trzy następne akcje i objęły prowadzenie 18:17, lecz też nie na długo. Koreanki nie odpuszczały i końcówka meczu były niezwykle pasjonująca. Przy stanie 23:23 Piasecka posłała piłkę w aut, ale po chwili zrehabilitowała się i znów był remis. W kolejnej akcji Lee Seonwoo nie trafiła w boisko i nie pomogła wideoweryfikacja na żądanie trenera Fernando Moralesa. Koreanki obroniły pierwszego meczbola, a potem znów miały piłkę setową, lecz na finiszu to Polki okazały się bardziej cierpliwe. Mecz skutecznym blokiem zakończyła Piasecka.

Brazylia kolejnym rywalem polskich siatkarek

Czwartek będzie dnie przerwy dla biało-czerwonych, które w piątek zmierzą się z Brazylią (początek, godz. 12.20). Siatkarki z Ameryki Południowej we wcześniejszym meczu rozegranym w Chibie wygrały z Bułgarią 3:1 (25:21, 27:29, 25:10, 25:19). Kolejnymi rywalkami Polek będą Japonki i Bułgarki.

  • Polska - Korea Płd. 3:1 (18:25, 25:19, 25:14, 28:26)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Weronika Centka-Tietianiec, Magdalena Jurczyk, Julita Piasecka - Aleksandra Szczygłowska (libero) – Malwina Smarzek, Aleksandra Gryka, Alicja Grabka, Justyna Łysiak
  • Korea Płd.: Dain Kim, Lee Seonwoo, Jung Hoyoung, Lee Dahyeon, Kang Sohwi, Yuk Seoyoung – Han Dahye (libero) – Park Sarang, Moon Jiyun, Jeong Yunju
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarzasty krytykuje Zandberga. "Partia Razem niczego nie dowiozła. Ma sojusz z Konfederacją i PiS" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj