Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Majchrzak po raz pierwszy w karierze zagra w 1/8 finału Wimbledonu

5 lipca 2025, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kamil Majchrzak po raz pierwszy w karierze zagra w 1/8 finału Wimbledonu
Kamil Majchrzak po raz pierwszy w karierze zagra w 1/8 finału Wimbledonu/PAP/EPA
Kamil Majchrzak już "wykręcił" historyczny wynik na Wimbledonie. Polski tenisista po raz pierwszy w swojej karierze awansował do 1/8 finału tenisowego turnieju wielkoszlemowego. W meczu trzeciej rundy 29-latek pokonał Francuza Arthura Rinderknecha 6:3, 7:6 (7-4), 7:6 (8-6).

Serwis atutem Majchrzaka w pierwszym secie

Był to pierwszy pojedynek 109. w światowym rankingu Majchrzaka i sklasyfikowanego na 72. pozycji Rinderknecha. Obaj po raz pierwszy dotarli do trzeciej rundy Wimbledonu. Francuz w pierwszej nieoczekiwanie wyeliminował rozstawionego z numerem trzecim Niemca Alexandra Zvereva.

Początkowo obaj tenisiści łatwo wygrywali swoje gemy serwisowe. W szóstym podanie zawiodło Rinderknecha. Francuz co prawda zdołał odrobić stratę od stanu 0-40, ale po chwili Majchrzak miał kolejnego break pointa i tego wykorzystał. Jak się okazało, był to kluczowy moment pierwszego seta. Polak dalej pewnie serwował i do końca utrzymał wypracowaną przewagę.

Tie-break zdecydował o losach drugiej partii

Więcej zwrotów akcji było w drugim secie. W nim także Majchrzak prowadził 4:2, ale trzy kolejne gemy wygrał Rinderknech. Francuz w dziesiątym gemie miał nawet piłkę setową, jednak Majchrzak w porę wrócił do dobrej gry. Nie dał się ponownie przełamać i ostatecznie o losach partii decydował tie-break.

Polak zaczął go fenomenalnie i szybko objął prowadzenie 5-0. W jednej akcji miał sporo szczęścia, gdy po jego uderzeniu piłka “zatańczyła” na taśmie i spadła po stronie rywala. Rinderknech zmniejszył nieco stratę, jednak z trzecią piłką setową już sobie nie poradził.

Majchrzak wykorzystał pierwszą piłkę meczową

Trzeci set minął pod znakiem walki gem za gem. Obaj tenisiści bardzo dobrze serwowali i żaden nie dał rywalowi nawet okazji na przełamanie. Zacięty tie-break wynagrodził jednak mniej emocjonujący okres.

W nim przez większość czasu utrzymywała się lekka przewaga Rinderknecha. Najpierw prowadził 4-2, a później miał piłkę setową przy stanie 6-5. Trzy kolejne punkty wygrał jednak Polak. Wykorzystał pierwszą piłkę meczową i po dwóch godzinach oraz 46 minutach pierwszy raz w karierze awansował do 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju.

Majchrzak na 79. miejscu w wirtualnym rankingu

Jak w poprzednich meczach w Londynie, Majchrzak imponował spokojem i precyzją. Popełnił 30 niewymuszonych błędów, wobec 41 Rinderknecha. Polak skuteczny był też przy siatce. Z 30 sytuacji, w których do niej ruszył, aż w 25 zdobywał punkt. Majchrzak wirtualnie w rankingu przesunął się już na 79. miejsce. Najwyżej w karierze notowany był na 75. pozycji. W pierwszej rundzie pokonał rozstawionego z numerem 32. Włocha Matteo Berrettiniego 4:6, 6:2, 6:4, 5:7, 6:3, a w drugiej Amerykanina Ethana Quinna 6:1, 6:4, 6:3.

Chaczanow kolejnym rywalem Majchrzaka

Rywalem Majchrzak w walce o awans do ćwierćfinału będzie Karen Chaczanow. Rozstawiony z numerem 17. rosyjski tenisista pokonał Portugalczyka Nuno Borgesa 7:6 (8-6), 4:6, 4:6, 6:3, 7:6 (10-8). 29-letni Chaczanow, rówieśnik Majchrzaka, najwyżej w światowym rankingu był ósmy. W dorobku ma siedem tytułów w turniejach rangi ATP, a w Wimbledonie najlepszy wynik osiągnął w 2021 roku, kiedy dotarł do ćwierćfinału. Na koncie ma też dwa wielkoszlemowe półfinały - US Open 2022 i Australian Open 2023. Na igrzyskach w Tokio w 2021 roku zdobył srebrny medal, po porażce w meczu o złoto z Niemcem Alexandrem Zverevem.

Rinderknech był ostatnim reprezentantem Francji w singlu zarówno w rywalizacji mężczyzn, jak i kobiet. Na kort musiał wychodzić codziennie, bo jego mecze ze Zverevem oraz w drugiej rundzie z Chilijczykiem Cristianem Garinem były przerywane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla mistrzów. Przed tobą trudny test z wiedzy ogólnej. 12/12 to wybitny wynik »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj