Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetny Małysz, ale Ammann z kosmosu

9 marca 2010, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adam Małysz znów błysnął formą i umiejętnościami. W fińskim Kuopio skakał jak natchniony - w pierwszej serii wylądował na 123. metrze, w drugiej pół metra dalej. Ale to za mało, by pobić Simona Ammanna. Szwajcar skakał, jakby był z innej galaktyki. Mistrz olimpijski z Vancouver przeskoczył naszego Orła z Wisły o dobrych parę metrów.

Od pięciu konkursów skoków układ dwóch czołowych miejsc na podium jest taki sam. Na najwyższym stopniu staje Ammann, na niższym Małysz. Tak było w trzech konkursach Pucharu Świata w Klingenthal (przed igrzyskami w Vancouver), Lahti i Kuopio oraz w dwóch olimpijskich w Whistler.

Ammann jest w tym roku w zdecydowanie najlepszej formie i pewnie zmierza do wywalczenia po raz pierwszy w karierze Pucharu Świata. Po Kuopio Szwajcar ma 183 pkt przewagi nad Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem. Jeżeli w piątek wieczorem w Lillehammer przewaga Szwajcara nad Austriakiem będzie po konkursie na olimpijskiej skoczni wynosiła minimum 101 pkt, Ammann Puchar Świata zapewni sobie już przed ostatnim, niedzielnym konkursem w Oslo.

W Kuopio Szwajcar był liderem po pierwszej serii, w której oddał najdłuższy skok lądując na 128,5 m. W finale skoczył 126 m, co wystarczyło mu do zwycięstwa. O pół metra dalej wylądował Norweg Anders Jacobsen i dzięki temu awansował z piątego miejsca po pierwszej serii na trzecie.

Adam Małysz ponownie zaprezentował świetną formę. Po raz piąty z rzędu był w konkursie skoków drugi, Polak po raz 81 w karierze stanął na podium. Małysz goni w tej klasyfikacji Fina Janne Ahonena, który 108 razy stał na podium.

Ahonen po nieudanych dla siebie igrzyskach olimpijskich i konkursie w Lahti (27. miejsce), ze startu w wtorek w Kuopio zrezygnował. To spowodowało, że Fin, który po rocznej przerwie w startach wrócił na skocznie z zamiarem powrotu do światowej czołówki, spadł w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 8. miejsce.

Finowi chyba już zatem nie "grozi" w tym sezonie poprawienie statystyki 108 podiów, Małysz może natomiast dojść do 83. W następnym sezonie będzie już miał bliżej do setki, czego mu trzeba życzyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj