Dziennik Gazeta Prawana logo

Wygrała Marit, publiczność pytała o Justynę

13 marca 2010, 20:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie było niespodzianki. Pod nieobecność królowej narciarskiego maratonu Justyny Kowalczyk, to Norweżka Marit Bjoergen wygrała w Oslo bieg na 30 kilometrów techniką dowolną. A na pozostałych stopniach podium stanęły jej rodaczki. Tymczasem publiczność dopytywała o naszą Justynę.

Spikerzy kilkakrotnie wyjaśniali, że Polka jest chora i zbiera siły na niedzielny sprint.

Zapowiadany przez norweskie media wielki pojedynek Bjoergen i Kowalczyk nie odbył się. Widzowie, początkowo rozczarowani nieobecnością polskiej narciarki, potem zachwycali się aż trzema miejscami na podium swoich reprezentantek. Druga była Kristin Stoermer Steira, a trzecia Therese Johaug Bjoergen.

"Byłam bardzo zaskoczona i zdumiona tym, że na starcie biegu zabrakło Kowalczyk. O jej niedyspozycji i wycofaniu się dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili przed rozpoczęciem zawodów" - powiedziała PAP Bjoergen.

Ma jednak nadzieję, że w niedzielę rywalizować będzie na trasie sprintu z Polką.

"Justyna jest teraz bardzo silna, jest w bardzo dobrej formie i w dodatku posiada ogromną motywację. Z pewnością da z siebie wszystko. Ja też stawię się na starcie, ponieważ zawody na Holmenkollen to dla mnie wielkie wydarzenie. Sprint nie będzie dla mnie łatwy z powodu zmęczenia po przebiegnięciu 30 kilometrów" - zaznaczyła.

Bjoergen, która po raz 35 zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata, na mecie otrzymała jedno z najbardziej prestiżowych odznaczeń norweskich - Medal Holmenkollen (Holmenkollmedaljen), przyznawany od 1895 roku przez Stowarzyszenie Narciarskie Holmenkollen za wybitne narciarskie osiągnięcia w przeciągu dłuższego czasu.

Tym to medalem uhonorowany został w 2001 roku Adam Małysz, a w 2007 Simon Amman. Organizatorzy sobotnich zawodów, zapraszając kibiców na niedzielny konkurs skoków narciarskich, zapowiadali go jako "rewanż za Vancouver" i "pojedynek dwóch wielkich medalistów tego historycznego miejsca".

Bieg na 50 kilometrów mężczyzn stylem dowolnym przyniósł gospodarzom kolejny sukces. Wygrał Petter Northug, a drużynową kombinację norweską również Norwegia przed Austrią i Niemcami. Media oceniły sobotnie zawody jako "norweski knock out" i "norweski wielki szlem na Holmenkollen".

W niedzielę odbędzie się kolejny serial Pucharu Świata: sprint kobiet i mężczyzn, kombinacja norweska oraz skoki narciarskie na nowym obiekcie oddanym do użytku 22 lutego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj