Wiele wskazuje na to, że na przełomie lat 2007 i 2008 Adama Małysza nie zobaczymy w Turnieju Czterech Skoczni. Spokojnie, nasz mistrz nie jest kontuzjowany, nie będzie chciał też wtedy wypocząć ani nie zamierza bojkotować zawodów. Po prostu sam słynny turniej może się nie odbyć.
Wszystkiemu winne są problemy finansowe. Wciąż nie ma porozumienia w sprawie transmisji telewizyjnych. To dlatego dwóch z sześciu sponsorów imprezy nie złożyło swoich podpisów pod odpowiednimi umowami.
Poważnie zagrożone są dwa pierwsze zawody Turnieju Czterech Skoczni. 30 grudnia w Oberstdorfie i noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|