To jest wspaniały sezon dla Justyny Kowalczyk. Nasza mistrzyni biegów narciarskich za dotychczasowe dobre lokaty w Pucharze Świata zarobiła już 335 tysięcy złotych. Justyna ma jeszcze duże szanse na dodatkowy zarobek w podczas zawodów w Libercu. W sobotę startuje w biegu na 30 km i jest jedną z faworytek do medalu.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje trzecie miejsce, ale w rankingu finansowym plasuje się o jedną lokatę niżej. Poza Virpi Kuitunen (200 000 franków) i Aino-Kaisą Saarinen (176 250 franków) wyprzedza ją także Słowenka Petra Majdić (150 750 franków). Polka na pewno do końca sezonu zarobi więcej, bo przed nią jeszcze przecież starty w Lahti, Trondheim, Sztokholmie oraz Falun.
Mało tego - za dotychczasowe sukcesy w mistrzostwach świata w Libercu, czyli
- wyjaśnia prezes związku Apoloniusz Tajner.
Justyna ma jeszcze duże szanse na dodatkowy zarobek w Czechach. W sobotę startuje w biegu na 30 km i jest jedną z faworytek do medalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|