Justyna Kowalczyk wygrała dziś kolejne zawody. Tym razem w fińskim Lahti zwyciężyła w biegu na 10 kilometrów techniką dowolną, wyprzedzając drugą na mecie Szwedkę Charlotte Kallę wyprzedziła aż o 22,4 s. "Nokaut? No jakoś tak wyszło" - powiedziała skromnie na mecie.
"Od samego początku starałam się jak najszybciej pobiec, a później już tylko starałam się utrzymać bezpieczną odległość. " - powiedziała po biegu Kowalczyk. I dodała: "Po prostu jestem w bardzo dobrej formie".
>>>Wspaniała Kowalczyk znów wygrywa
"Trasa tu jest bardzo ciężka. Na moje szczęście odcinek, który zawsze sprawiał mi najwięcej trudności, w tym roku został <wyrzucony>" - oceniła Polka w rozmowie z TVP Sport.
Zapytana, czy myśli o zdobyciu Kryształowej Kuli, odpowiedziała, że na to jeszcze za wcześnie. " Wszystko będzie się wyjaśniało do ostatniego biegu. Ja chyba bardziej bym chciała zdobyć tę małą, z dystansu" - przyznała nasza biegaczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|