Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz skacze na... quadzie

16 czerwca 2009, 08:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Adam Małysz skacze na... quadzie
Inne
Adam Małysz wciąż skacze. Tyle że teraz na leśnych wybojach w swoim superszybkim quadzie. Jazda potężnym czterokołowcem to świetna zabawa i sposób na zrelaksowanie, lecz dla myślącego o medalu igrzysk olimpijskich Małysza jest również formą treningu.

Światła błyskają między drzewami. Warkot narasta, a po chwili zza nierówności terenu wyskakuje wysoko w powietrze niezwykły pojazd. Czyżby w Wiśle pojawiło się UFO? Nie, to ubrana w niebiesko-czarny skafander Adam Małysz relaksujący się za kierownicą quada. Jego warta około 35 tysięcy złotych maszyna ma silnik o pojemności prawie 700 cm sześciennych i mocy około 50 KM. Jak szybko można nią pojechać?

"Dokładnie nie wiem. To maszyna do jeżdżenia po torach wyścigowych, więc nie ma licznika. Myślę, że można go rozpędzić do 170 kilometrów na godzinę" - opowiada Faktowi czterokrotny mistrz świata w skokach narciarskich, który jednak tak szybko jeszcze swoją "zabawką" nie pędził. "Nie mam gdzie. Taką prędkość można osiągnąć tylko na torze. Ja staram się unikać szlaków, a jeżdżę głównie po szutrowych drogach, gdzie jest w miarę bezpiecznie. Mógłbym poruszać się nim po asfalcie, ale to żadna frajda".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj