Nowy system oceniania skoków narobił sporego zamieszania. Adam Małysz był szósty, ale licząc tylko odległości skoków, zająłby miejsce na podium. "Trzeba to jeszcze dopracować. Ale i tak ten system jest bardziej sprawiedliwy niż to, co było kiedyś" - powiedział nasz najlepszy skoczek.
"Miałem wyraźnego pecha w drugiej serii. Na początku dostałem podmuch z przodu zaraz na buli, a potem nagle cisza. I tu widać mankament tego nowego systemu - bo Wywindowało mnie nagle w górę a potem szybko spadałem. W pierwszej serii też były dziwne przypadki - zawodnicy dostawali wiatr właściwie boczny, który im przeszkadzał, a dostawali ujemne punkty jakby mieli wiatr korzystny. Na coś takiego skarżył się Martin Schmitt" - powiedział Małysz portalowi skijumping.pl.
>>>Małysz szósty w Hinterzarten
Nasz najlepszy skoczek ocenia cały weekend w Hinterzarten pozytywnie i jest dobrej myśli co do dalszych letnich występów: - zapowiedział Małysz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|