Polscy kibice będą mieli za kogo trzymać kciuki. W konkursie na skoczni Miyanomori wystartuje czterech naszych skoczków. Awansowali do niego Robert Mateja, Kamil Stoch i Piotr Żyła. Adam Małysz nie startował w kwalifikacjach - nasz mistrz awans miał zapewniony automatycznie.
Małysz zdeklasował rywali na ostatnim treningu. Skoczył 99 m. Drugi Austriak Thomas Morgenstern stracił do niego aż pieć metrów. Po tym występie nasz mistrz
odpuścił sobie start w kwalifikacjach. Mógł to zrobić, bo awans do konkursu miał zapewniony ponieważ jest wśród 15. najlepszych zawodników Pucharu Świata.
W kwalifikacjach jako pierwszy skakał Mateja. Oddał dobry skok i wylądował na 90 m (nota 112 pkt.). Ten wynik pozwolił mu zająć 24. miejsce. Jeszcze dalej poleciał Stoch - 92 m (118.0 pkt.) i znalazł się na wysokiej 13. pozycji. Najsłabiej z Polaków wypadł Piotr Żyła, który poleciał na 87,5 m (106.5 pkt) i zajął 39. miejsce.
Najlepszy w kwalifikacjach był Thomas Morgenstern (96 m - 129.0 pkt.). Austriak wyprzedził swojego rodaka Andreasa Koflera (96 m - 129 pkt.). Trzeci był Rosjanin Dimitrij Wassiliew (96 m - 125 pkt.)
W kwalifikacjach jako pierwszy skakał Mateja. Oddał dobry skok i wylądował na 90 m (nota 112 pkt.). Ten wynik pozwolił mu zająć 24. miejsce. Jeszcze dalej poleciał Stoch - 92 m (118.0 pkt.) i znalazł się na wysokiej 13. pozycji. Najsłabiej z Polaków wypadł Piotr Żyła, który poleciał na 87,5 m (106.5 pkt) i zajął 39. miejsce.
Najlepszy w kwalifikacjach był Thomas Morgenstern (96 m - 129.0 pkt.). Austriak wyprzedził swojego rodaka Andreasa Koflera (96 m - 129 pkt.). Trzeci był Rosjanin Dimitrij Wassiliew (96 m - 125 pkt.)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|