Wszyscy są przekonani, że za sześć lat zorganizujemy w Zakopanem mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Tymczasem szanse mamy znikome, by nie powiedzieć żadne. Tatrzańskie obiekty przypominają bowiem budowlane twory z czasów komuny. Średnia Krokiew i trybuny wokół niej wymagają gruntownej przebudowy. Nie mówiąc już o bazie noclegowej dla zawodników.
Decyzja dotycząca organizacji imprezy zapadnie już za rok, podczas kongresu FIS w Kapsztadzie. Choć wśród polskich kibiców panuje przeświadczenie o triumfie "Stolicy Tatr", Zakopane nie jest zupełnie przygotowane na tak duże wyzwanie.
"Stan techniczny obiektów zakopiańskiego Centralnego Ośrodka Sportu jest katastrofalny" - nie owija w bawełnę burmistrz miasta Janusz Majcher. "Prawda jest taka, że władze naszego kraju dużo bardziej interesują się infrastrukturą Wisły i Szczyrku. Zakopane spychane jest na dalszy plan" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|