Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagła śmierć mistrza narciarskiego. Miał tylko 41 lat

5 lipca 2011, 17:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mika Myllylae
Mika Myllylae/AP
Rano zmarł nagle Mika Myllylae, mistrz olimpijski i świata w biegach narciarskich. Miał 41 lat. Policja nie wypowiedziała się jeszcze na temat przyczyny śmierci, lecz podkreśliła, że nie stwierdziła śladów przestępstwa.

"Myllylaę znaleziono martwego około godziny 11 w jego domu w Karleby. Był w nim sam" - powiedział komisarz Teemu Heykinnen. Myllylae zaliczany był do najlepszych narciarzy biegowych w historii Finlandii, lecz również kontrowersyjnych postaci fińskiego sportu.

Zdobył w swojej karierze sześć medali olimpijskich w tym złoty w Nagano w 1998 r. Najbardziej udaną imprezą w jego karierze były mistrzostwa świata w 1999 r. w Ramsau, gdzie zdobył trzy złote medale w konkurencjach indywidualnych. W sumie w MŚ wywalczył dziewięć medali.

Podczas mistrzostw świata w Lahti w 2001 był głównym faworytem do złotych medali, lecz po zwycięskiej dla Finlandii sztafecie wykryto u niego środki dopingujące i zdyskwalifikowano na dwa lata. Okazało się również, że testy antydopingowe wielu innych fińskich uczestników dały też wyniki pozytywne, a sprawa nazwana został "fińskim skandalem dopingowym".

Myllylae już nie powrócił do rywalizacji w międzynarodowych zawodach, pomimo dobrego występu w Biegu Wazów w 2003 r. oraz wywalczenia latach 2003-2004 dwóch złotych medali w mistrzostwach Finlandii.

Miał coraz większe kłopoty z alkoholem, wielokrotnie był skazywany za jazdę samochodem pod jego wpływem oraz wypraszany z samolotów i promów. Nie udawało mu się także w życiu zawodowym, tracił pracę z powodu nadużywania alkoholu.

W wywiadzie udzielonym przed trzema laty norweskiej telewizji, Myllylae powiedział, że wielokrotnie był w tak głębokiej depresji, że próbował targnąć się na swoje życie. Zapewnił też wówczas, iż skończył z alkoholem i otrzymał możliwość pracy w międzynarodowej federacji narciarskiej FIS.

"Propozycja wypłynęła od Vegarda Ulvanga, z którym znamy się od wielu lat. On dał mi szansę, którą traktuję bardzo poważnie" - powiedział Myllylae. Niestety, krótko po wywiadzie ponownie został zatrzymany za jazdę samochodem po pijanemu, i do współpracy z FIS nie doszło.

Jak podkreśliły we wtorek fińskie media "Myllylae był wielkim sportowcem i legendą biegów narciarskich, lecz niestety przegrał walkę z alkoholem, który okazał się królem jego życia, podobnie jak to było u naszego wielkiego skoczka narciarskiego Matti Nykanena". "Jego życie było tragiczną historią. Zmarł jeden z największych naszych sportowców" - skomentował dziennik Iltalehti.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj