Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatalny start Polaków. Stoch dopiero 30

24 listopada 2012, 19:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Stoch
Fatalne skoki Kamila Stocha /PAP/EPA
Kamil Stoch zapowiadał, że to będzie jego sezon. Kluczowym słowem okazało się "zapowiadał", bo nasz reprezentant był dopiero 30 w pierwszym konkursie skoków, a pozostali Polacy także nie okazali się orłami.

Niemiec Severin Freund wygrał w sobotę w Lillehammer pierwszy w sezonie indywidualny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polacy wypadli poniżej oczekiwań. Maciej Kot uplasował się na 25. pozycji, Kamil Stoch zajął w finale ostatnie, 30. miejsce. Drugi był Austriak Thomas Morgenstern, a trzeci triumfator Pucharu Świata w ubiegłym sezonie Norweg Anders Bardal. Po pierwszej serii niespodziewanie prowadził Niemiec Andreas Wellinger, skacząc 103 m. Drugi był Norweg Anders Jacobsen - 100,5 m, trzeci Freund - 99 m, a czwarty Bardal - 98 m.

Kot uzyskał 93 m i był na 23. pozycji, Stoch - 91,5 m i zajął w pierwszej serii 30. miejsce, ostatnie dające awans do finału. Z rywalizacji odpadli Dawid Kubacki - 91,5 m (34.), Piotr Żyła - 90,5 m (36.) oraz Krzysztof Miętus - 89 m (44.). W finale Polacy wysoką formą także nie błysnęli. Stoch wylądował na 87,5 m i nie poprawił swojej lokaty, zajmując w konkursie ostatecznie 30. miejsce. Kot miał skok dłuższy - 92 m, ale to dało mu tylko 25. pozycję. Za to Morgenstern pokazał, że będzie się liczył w walce o zwycięstwo w klasyfikacji pucharowej. W finale Austriak oddał najdłuższy skok - 102 m i awansował na drugie miejsce. Freund, trzeci po pierwszej serii, wylądował na 100,5 m i zapewnił sobie zwycięstwo w pierwszym w sezonie 2012/13 konkursie pucharowym.

Stumetrowe skoki zaliczyli także Bardal - 101,0 m oraz Norweg Anders Fannemel, Japończyk Taku Yakeuchi i Austriak Andreas Kofler - wszyscy po 100 m. Lider po pierwszej serii Wellinger, w drugiej doleciał do 98,5 mco dało mu 5. lokatę w klasyfikacji końcowej.

W niedzielę odbędzie się konkurs na dużej skoczni. W sobotę w Lillehammer po raz pierwszy w historii konkurs męski odbywał się równolegle z zawodami kobiet. Najpierw pierwszą serię rozegrały panie, a po nich panowie. Do serii finałowej jako pierwsze przystąpiły kobiety, po nich skakali mężczyźni. Zawody wygrała Japonka Sara Takanashi po skokach na odległość 96 i 98 m. Druga była Amerykanka Sarah Hendrickson - 98,5 i 95 m, a trzecia Norweżka Anette Sagen - 99,5 i 97 m. W sezonie 2012/13 kobiety wystartują w 16 konkursach Pucharu Świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj