Przed zawodami Pucharu Świata w Wiśle doszło do skandalu. Norweska ekipa i dwóch skoczków z innych krajów zostało w nocy okradzionych. Jak ustalił jeden z tabloidów złodziejami mogły być... prostytutki.
Norwegom ukradziono laptopa, kamerę oraz 6 tys. euro. Kradzież zgłosili też Szwajcar Simon Ammann i Niemiec Martin Schmitt.
Początkowo przypuszczano, że skoczków i trenerów okradli zwykli złodzieje. Ale z ustaleń "Faktu" wynika, że mogły być to prostytutki zamówione do pokojów.
Jak informuje "Fakt" panie uprawiające najstarszy zawód świata były spoza Wisły. Tabloid zaznacza, że nie wszyscy okradzeni korzystali z usług dam. Prostytutki-złodziejki miały ponoć znaleźć się w hotelach na zaproszenie skoczków i ich trenerów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Tematy: skoki narciarskie
Powiązane