Dziennik Gazeta Prawana logo

Pech Kowalczyk. Sczepiła się kijkami z Norweżką i przybiegła druga

12 stycznia 2013, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Justyna Kowalczyk
Justyna Kowalczyk/Newspix
Justyna Kowalczyk może mówić o wielkim pechu. W ćwierćfinale i półfinale nie miła sobie równych, lecz w finale zawodów Pucharu Świata w Libercu sczepiła się kijkami z rywalką i w efekcie na mecie biegu sprinterskiego na dystansie 0,8 km techniką klasyczną była druga.

Kowalczyk zarówno w ćwierćfinale jak i półfinale wygrywała wygrywała zdecydowanie. W każdym z tych biegów ustanawiała najlepszy czas dnia. W finale była więc faworytką.

W finałowym biegu Polka musiała walczyć m.in. z trzema Norweżkami. Tuż po starcie prowadzenie objęła Finka Mona-Lisa Malvalehto. Kowalczyk sczepiła się kijkami z Maiken Caspersen Fallą i przez to trochę straciła już na samym początku biegu.

Ostatecznie nasza narciarka na mecie zameldowała się jako druga. Wygrała Finka.

W zawodach nie startowały najgroźniejsze rywalki Kowalczyk w walce o Puchar Świata - Norweżki Marit Bjoergen i Therese Johaug. Dzięki temu Polka jeszcze bardziej powiększyła nad nimi przewagę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj