Justyna Kowalczyk nie ukończyła biegu łączonego na 15 km podczas zawodów Pucharu Świata w Soczi. Po 6 km Polka zeszła z trasy. Co się stało? Justyna miała po prostu słaby dzień - tak skomentował występ naszej narciarki jej trener Aleksander Wierietielny.
Tuż po starcie nic nie zapowiadało takiego zakończenia. Polka objęła prowadzenie i przewodziła stawce. Potem jednak było tylko gorzej. Najpierw spadła na trzecie miejsce, a na piątym kilometrze była już na ósmej pozycji. Po chwili było po wszystkim. Kowalczyk zeszła z trasy. To oznaczało dla niej koniec sobotnich zawodów.
Przypomnijmy, że w piątek Kowalczyk fatalnie zaprezentowała się w sprincie. Odpadła już w eliminacjach. Czy Polkę dopadł jakiś kryzys? Tragedii z dzisiejszego występu nie robi trener naszej narciarki. - twierdzi Wierietielny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane