Piotr Żyła ma już na swoim koncie pierwszą reklamę. Jednak na promowaniu paluszków skoczek narciarski wielkich kokosów się nie dorobił.
Według "Dziennika Zachodniego" za udział w reklamie paluszków Żyła zainkasował 100 tysięcy złotych. Dla porównania Adam Małysz za zachwalanie marki Winiary podobno zarobił około miliona złotych, a za promowanie Red Bulla aż 800 tysięcy euro.
Tak więc Żyle na razie sporo brakuje do osiągnięć Małysza zarówno na skoczni jak i w wysokości honorariów reklamowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennikzachodni.pl
Zobacz
|