Piotr Żyła znany jest z tego, że nie owija w bawełnę. Mówi wprost to co myśli. Polski skoczek narciarski jeszcze nie tak dawno był na szczycie i dla wielu był bohaterem. Sympatia kibiców jednak nie jest wieczna. "Z bohatera stałem się łajzą, wiem" - mówi "Wiewiór".
Żyła szczególnie rozczarował podczas igrzysk w Soczi. - mówi "Przeglądowi Sportowemu" polski skoczek.
Wielu zarzucało, Żyle, że więcej uwagi poświęca kręceniu reklam niż skokom i w tym upatrywało spadku formy u zawodnika. - tłumaczy Żyła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl