Czwartkowe eliminacje z powodu wiatru i opadów śniegu były rozgrywane z przerwami, zawodnicy skakali w zmiennych warunkach. Niektórym wiało mocno pod narty, inni mieli mniej szczęścia. Triumfator Wellinger skokiem na odległość 144,5 m pobił o półtora metra rekord obiektu.

Reklama

Stoch, dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi, nadal odczuwa ból barku, skacze na lekach przeciwbólowych. To wynik upadku w sesji próbnej czwartkowych zawodów w Innsbrucku. W Bischofshofen oddał jeden treningowy skok i pojechał do hotelu.

Przy lądowaniu poczułem ból w kolanie, ale wszystko jest w granicach normy – zapewnił Stoch, który jako zawodnik z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ma zagwarantowane miejsce w konkursie.

Po raz trzeci w TCS najlepszy z Polaków zrezygnował z udziału w kwalifikacjach (wcześniej w Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku). W pierwszej serii piątkowych zawodów zmierzy się z drugim w kwalifikacjach Austriakiem Manuelem Fettnerem (141,5 m).

Czwarty tego dnia Żyła, który skoczył 137 m, zmierzy się z innym Austriakiem Philippem Aschenwaldem. Piąty Kot (138 m) będzie rywalizować z Czechem Tomasem Vancurą, dziewiąty Dawid Kubacki (138 m) z Czechem Janem Maturą, natomiast 17. Stefan Hula (134,5 m) i 34. Jan Ziobro (116,5 m) zmierzą się w jednej parze ze sobą.

Liderem TCS po trzech zawodach jest Norweg Daniel Andre Tande (w kwalifikacjach w Bischofshofen był dopiero 39.), który o 1,7 pkt wyprzedza Stocha. Czwarty w klasyfikacji turnieju jest Żyła, a siódmy Kot.

W imprezie nie bierze już udziału Klemens Murańka, który przeniósł się do niemieckiego Titisee-Neustadt, gdzie w weekend rozgrywany będzie Puchar Kontynentalny.

Początek piątkowej rywalizacji w ostatnim konkursie 65. Turnieju Czterech Skoczni o godz. 16.45.

Reklama