Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wpadka z polskim hymnem. Stoch i Żyła na podium poczuli się, jak piłkarze na mundialu w Korei

6 stycznia 2017, 20:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kamil Stoch, Piotr Żyła i Daniel Andre Tande
Kamil Stoch, Piotr Żyła i Daniel Andre Tande/PAP/EPA
Kamil Stoch stojąc na najwyższym podium 65. Turnieju Czterech Skoczni miał nietęgą minę. Nasz skoczek w trakcie dekoracji zastanawiał się, czy z głośników na pewno "leci" Polski hymn. To co usłyszeliśmy do Mazurka Dąbrowskiego nie było podobne.

Stoch wygrał konkurs w Bischofshofen i dzięki temu zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej TCS. Obok niego na podium stanął Piotr Żyła. Obaj nasi skoczkowie podczas oficjalnej dekoracji mieli okazję wysłuchać polskiego hymnu. Niestety organizatorzy zaliczyli wielką wpadkę. Mazurek Dąbrowskiego nie brzmiał, jak... Mazurek Dąbrowskiego.

Nasi skoczkowie w Bischofshofen poczuli się, jak polscy piłkarze na mundialu w Korei, gdzie przed meczem z reprezentacją gospodarzy swoją "interpretację" polskiego hymnu zaprezentowała Edyta Górniak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj