Kamil Stoch stojąc na najwyższym podium 65. Turnieju Czterech Skoczni miał nietęgą minę. Nasz skoczek w trakcie dekoracji zastanawiał się, czy z głośników na pewno "leci" Polski hymn. To co usłyszeliśmy do Mazurka Dąbrowskiego nie było podobne.
Stoch wygrał konkurs w Bischofshofen i dzięki temu zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej TCS. Obok niego na podium stanął Piotr Żyła. Obaj nasi skoczkowie podczas oficjalnej dekoracji mieli okazję wysłuchać polskiego hymnu. Niestety organizatorzy zaliczyli wielką wpadkę. Mazurek Dąbrowskiego nie brzmiał, jak... Mazurek Dąbrowskiego.
Nasi skoczkowie w Bischofshofen poczuli się, jak polscy piłkarze na mundialu w Korei, gdzie przed meczem z reprezentacją gospodarzy swoją "interpretację" polskiego hymnu zaprezentowała Edyta Górniak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|