Podkreślił przy tym, że „trzeba zachować spokój i nie nakręcać spirali”.
Największą niewiadomą jest pogoda. – powiedział Małysz.
Dyrektor koordynator ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim, konsultant zarządu PZN dodał, że przy organizacji zawodów takich „małych stresów” jest więcej. Jednak ten największy był wówczas, gdy Wisła zaczęła starania o pucharową imprezę.
– wspomniał Małysz, który 3 grudnia skończy 40 lat.
Właśnie ze Słowenii, z krótkiego zgrupowania, powróciła do kraju kadra A, natomiast pozostała tam kadra B i juniorzy.
– ocenił zdobywca sześciu medali mistrzostw świata (2001-2011).
Czy zatem sezon 2017-2018 będzie udany dla biało-czerwonych? – powiedział Małysz.
Trzykrotny wicemistrz olimpijski zaznaczył przy tym, że związek musi coś zakładać, planować, bo to nie jest działalność „na żywioł”.
– podkreślił „Orzeł z Wisły”. Przyznał też, że czasami musi "studzić prezesa", który zawsze podchodzi do planów, prognoz, przewidywań bardziej optymistycznie.
Dotychczas zgłoszonych zostało do pierwszych zawodów Pucharu Świata 79 zawodników z 18 krajów, w tym 12 Polaków. W piątek, 17 listopada, na godz. 16 zaplanowano oficjalny trening, a o godz. 18 odbędą się kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego. W sobotę rywalizować będą drużyny. Wszystkie bilety zostały już wyprzedane.