Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister sportu wystąpi do prezydenta Dudy o nadanie odznaczeń dla Bieleckiego, Urubki, Botora i Tomali

29 stycznia 2018, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Od lewej: minister sportu i turystyki Witold Bańka, wicepremier Jarosław Gowin i prezydent Andrzej Duda
Od lewej: minister sportu i turystyki Witold Bańka, wicepremier Jarosław Gowin i prezydent Andrzej Duda/PAP
Polska ekipa ratunkowa wykazała się wielkim heroizmem i uratowała Elisabeth Revol spod Nanga Parbat. Minister sportu chce, by Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala za swój wyczyn zostali uhonorowani specjalnymi odznaczeniami państwowymi.

Witold Bańka w tej sprawie w najbliższym czasie ma wnioskować do prezydenta Polski, Andrzeja Dudy. Natomiast polski himalaista Leszek Cichy ma wystąpić do MKOl o przyznanie ekipie ratunkowej medali olimpijskich.

W najbliższym czasie wystąpię do Prezydenta RP @AndrzejDuda o nadanie specjalnych odznaczeń państwowych dla A.Bieleckiego, D.Urubko,J.Botora i P.Tomali. #NangaParbat

Witold Bańka (@WitoldBanka) 29 stycznia 2018

Polska ekipa przerwała wejście na K2 i w niedzielę sprowadziła z Nanga Parbat do obozu pierwszego na wysokości 4850 m Elisabeth Revol. Przed południem dwa helikoptery zabrały z Nanga Parbat do Skardu Revol oraz Adama Bieleckiego, Denisa Urubkę, Jarosława Botora i Piotra Tomalę, którzy sprowadzali z góry francuską alpinistkę.

Wcześniej w niedzielę kierownik komitetu organizacyjnego wyprawy na K2 Janusz Majer przekazał, że "ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne, nie ma już żadnych szans na akcję ratunkową po Tomasza Mackiewicza, który znajduje się na Nanga Parbat na wysokości około 7200 m".

25 stycznia Revol i Mackiewicz byli na Nanga Parbat na wysokości około 8000 m i stanęli na wierzchołku. W południe chmury przesłoniły kopułę szczytową, a polsko-francuska para w odwrocie utknęła na wysokości ok. 7400 m.

Z akcją ratunkową wyruszyła grupa polskich himalaistów - Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala - uczestnicząca w wyprawie na K2, szczycie odległym od Nanga Parbat w linii prostej o prawie 200 km. W sobotę pod wieczór ekipa ta dotarła dwoma helikopterami blisko obozu pierwszego. Mimo zapadających ciemności, wspinaczkę rozpoczęli Bielecki i Urubko, którzy dotarli do schodzącej Revol. Następnie do góry wyszli Botor i Tomala by wspomagać ewakuację francuskiej alpinistki. Elizabeth Revol i polscy himalaiści dotarli do bazy w niedzielę.

Francuskie media podkreślają, że akcja ratunkowa ze strony Polaków, którzy wspinali się w bardzo szybkim tempie, by ratować Revol, była niezwykle spektakularna. Dziennik "Le Figaro" podkreśla, że "była ona wyjątkowo niebezpieczna".

Koordynator akcji ze strony francuskiej Ludovic Giambiasi oraz mąż alpinistki Jean-Christophe Revol podziękowali wszystkim osobom, zaangażowanym w ratowanie Francuzki. Napisali też: "Z głębokim bólem myślimy o Tomku, który na zawsze pozostanie zapisany w historię Nanga Parbat i całego świata".

Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, działali w stylu alpejskim, sportowym, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.

20 stycznia rozpoczęli wspinaczkę na wierzchołek, ale ostatecznie zeszli do obozu drugiego. 22 stycznia z nadesłanego przez Francuzkę SMS wynikało, że są w obozie trzecim, planują wyjście wyżej i atak szczytowy 25 stycznia. Tego dnia byli na wysokości około 8000 m i - według niektórych źródeł, a przede wszystkim Revol - stanęli na wierzchołku. W południe chmury przesłoniły kopułę szczytową, a polsko-francuska para w odwrocie utknęła na wysokości ok. 7400 m.

Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.

Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895–1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle. W środowisku alpinistów Nanga Parbat nazywana jest "zabójczą górą". Posiada największą wysokość względną na świecie - około 7000 m. Baza główna po stronie północnej znajduje się około 3600 m n.p.m i jest najniżej położoną ze wszystkich baz pod ośmiotysięcznikami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj