Po ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu Kowalczyk zrezygnowała ze startów w Pucharze Świata i jako asystentka trenera kobiecej kadry Aleksandra Wierietielnego skupiła się na pracy szkoleniowej.
- podkreśliła.
Jej start w Seefeld nie uszedł uwadze dziennikarzom z Norwegii i Szwecji. Choć Kowalczyk nie wyklucza, że w Austrii wystąpi też indywidualnie na 10 km techniką klasyczną, to jej pojawianie się na trasach nie należy traktować jako coś stałego.
- dodała.
Kowalczyk i Skinder pod wieloma względami stworzyły wyjątkowy duet. Ewenementem jest start szkoleniowca i podopiecznego. Trudno też nie zwrócić uwagi na różnicę wieku. 17-letnia Skinder miała zaledwie 21 dni, kiedy Kowalczyk debiutowała w PŚ.
oceniła dwukrotna mistrzyni olimpijska.
- dodała Skinder, która w styczniu została wicemistrzynią świata juniorów w sprincie.
Kowalczyk nie byłaby sobą, gdyby nie zwróciła uwagi na sprawy, które jej się nie podobają w polskich biegach narciarskich.
- podkreśliła.
W sobotę do mety biegu łączonego na 30 km nie udało się dotrzeć Kamilowi Buremu.
Zdaniem czterokrotnej zdobywczyni Kryształowej Kuli Skinder ma wielką przyszłość przed sobą, ale na jej dobre wyniki w Pucharze Świata trzeba poczekać około pięciu lat. Na pytanie, czy Skinder stać na olimpijski medal, również odpowiedziała w swoim stylu.
- podkreśliła.