Przygotowania do nowego sezonu skoków narciarskich idą pełną parą. Od dzisiaj Adam Małysz i spółka trenują w szwajcarskim Einsiedeln. Początkowo Polacy mieli ćwiczyć w Pragelato, ale we Włoszech brakuje śniegu. Dlatego nasi zawodnicy pojechali do miejscowości po drugiej stronie Alp.
Do Einsiedeln kadra pojechała na raty. Trenerzy wyruszyli już w poniedziałek samochodami, a zawodnicy dolecieli we wtorek samolotem. Małysz i spółka wylądowali w Bergamo we Włoszech, a stamtąd pojechali do Szwajcarii - pisze serwis skijumping.pl.
Z powodu kłopotów ze śniegiem Polacy trenują na igielicie. Jednak jeśli tylko któraś z alpejskich skoczni będzie gotowa do ćwiczeń na białym puchu, to nasi skoczkowie zmienią miejsce pobytu. Do kraju kadrowicze wrócą w niedzielę. A początek nowego sezonu Pucharu Świata już 30 listopada w fińskim Kuusamo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane