NHL dodała, że testom poddano 396 hokeistów, którzy trenowali na obiektach klubowych.

Reklama

Jak informowały wcześniej amerykańskie media, władze NHL oraz związek zawodowy hokeistów NHLPA osiągnęły porozumienie w sprawie wznowienia rozgrywek przerwanych w marcu z powodu pandemii koronawirusa. Nie ma natomiast jasności w kwestii układu zbiorowego.

Zespoły mają rozpocząć zgrupowania 13 lipca. Później przeniosą się do jednego z dwóch miast, którymi mają być Toronto i Edmonton, gdzie rozegrają fazę play off. Będzie ona bardziej rozbudowana niż dotychczas - rundę zasadniczą zakończono przedwcześnie, dlatego do kolejnej dopuszczono 24, a nie jak zwykle 16 drużyn. Początek planowany jest na 1 sierpnia.

Według mediów NHL i związek zawodowy hokeistów porozumiały się w sprawie procedur sanitarnych, natomiast wciąż trwają negocjacje dotyczące przedłużenia układu zbiorowego. Oba dokumenty muszą jeszcze zostać przegłosowane przez wszystkich zawodników oraz zatwierdzone przez radę nadzorczą NHL.

Według ustaleń relacjonowanych w mediach na zgrupowania w połowie lipca można powołać najwyżej 30 hokeistów, nie licząc bramkarzy. Każdy z graczy może odmówić udziału w obozie i nie wolno go za to karać, ale musi złożyć w tej sprawie pisemne oświadczenie.

Planowane są również codzienne testy na COVID-19. Pozytywny wynik badania u zawodnika będzie traktowany jak "normalna" hokejowa kontuzja. Niewywiązanie się z zapisów zawartych w procedurach może oznaczać dużą grzywnę lub utratę przez klub prawa wyboru w drafcie.

NHL pauzuje już od blisko czterech miesięcy. Według nowego terminarza zdobywca Pucharu Stanleya ma zostać wyłoniony na początku października.