W hali BB&T Center w Sunrise na Florydzie pierwsi do siatki trafili goście, ale z prowadzenia cieszyli się niespełna cztery minuty. Wyrównał Mason Marchment, który uzyskał pierwszego gola w sezonie.
W drugiej tercji prowadzenie gospodarzom dał Fin Eetu Luostarinen, a w trzeciej kolejne gole uzyskali Anthony Duclair i Owen Tippett, który 26 s przed końcową syreną posłał krążek do pustej bramki.
To siódme kolejne zwycięstwo "Panter" od początku sezonu. Są 14. zespołem w historii NHL, który odnotował tak udany start.
- zaznaczył fiński kapitan ekipy z Florydy Aleksander Barkov.
Poza nią komplet punktów mają w dorobku hokeiści Carolina Hurricanes i St. Louis Blues, którzy odnieśli po pięć zwycięstw.
W gronie niepokonanych nie ma już Edmonton Oilers. "Nafciarze" ulegli przed własnymi kibicami Philadelphia Flyers 3:5.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gości, którzy już w 11. minucie prowadzili 2:0. Wydawało się, że pierwsza tercja zakończy się remisem, kiedy 18 sekund przed jej końcem gospodarze wyrównali dzięki siódmej w sezonie bramce Connora McDavida, który z 15 punktami jest liderem klasyfikacji najskuteczniejszych.
Gwiazdor Oilers w każdym z dotychczasowych sześciu meczów uzyskał co najmniej po punkcie za gola i asystę i brakuje mu jednego takiego występu do wyrównania rekordu słynnego Wayne'a Gretzky'ego z początku rozgrywek 1983/84.
"Lotnikom" wystarczyło jednak czasu, by jeszcze w pierwszej tercji zdobyć trzeciego gola, a sekundę przed końcową syreną uzyskał go Cam Atkinson. Ten sam zawodnik ponownie dał prowadzenie gościom na początku ostatniej odsłony (4:3), a wynik, strzelając do pustej bramki 59 s przed końcową syreną, ustalił Sean Couturier.
Bramkarz Flyers Carter Hart obronił 34 strzały w pierwszym wyjazdowym występie swojego zespołu.
ocenił obrońca gości Keith Yandle.