Dziennik Gazeta Prawana logo

Norweski skoczek startuje na swój koszt

21 listopada 2008, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Roar Ljoekelsoey co prawda znalazł się w reprezentacji kraju na zawody Pucharu Świata w Kuusamo, ale sprzęt niezbędny do startu musiał kupić za własne pieniądze. Dlaczego? Norweg jest w dalszym ciągu formalnie odsunięty od kadry A.

"Nie mam żadnego sponsora. Wydałem wszystkie swoje oszczędności na trzy kombinezony, dwa komplety nart i butów. Cieszę się, że dostałem nową szansę. Liczę, że w Kuusamo zajmę dobre miejsce, z premii sfinansuję swój sprzęt i pojadę na następne zawody" - powiedział Ljoekelsoey.

Trener norweskich skoczków Mika Kojonkoski zapowiadał przed kilkoma tygodniami, że zabierze do Kuusamo Ljoekelsoeya, który jego zdaniem przeszedł psychiczną metamorfozę. "Odsunięcie od kadry na jakiś czas raczej mu pomogło. Widzę, że wyraźnie jest zmotywowany i ten wyjazd powinien być dla Roara silnym, psychicznym pchnięciem w plecy" - ocenił Kojonkoski.

Ljoekelsoey przez kilka miesięcy zastanawiał się, czy chce jeszcze skakać. "Doszedłem do wniosku, że tak. Nie mając częstego kontaktu z najlepszymi mogłem w spokoju trenować i nie musiałem na każdym treningu niczego udowadniać. Teraz zresztą finansując swój sprzęt nie jestem nikomu nic winien i skaczę w końcu dla siebie i dla przyjemności" - powiedział Norweg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj