Dziennik Gazeta Prawana logo

"Powiem szczerze: tragedia"

29 listopada 2008, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wielu sportowców po zakońćzeniu kariery wkracza na drogę dziennikarstwa. Takie plany ma też Adam Małysz. Zapytany, czy ma już jakąś pracę na oku po zakończeniu kariery, odparł, że interesującym zajęciem jest komentowanie skoków w telewizji. Bo to, co w tej chwili słyszy, to "tragedia".

"Komentatorzy często wiedzą niewiele, a ja cenię takich, którzy chcą się uczyć. Niektórzy mówią trochę usypiająco, ale mądrze. Bo przychodzą do nas, podpytują, co się zmieniło. Częściej niestety bywa tak, że ktoś gada głośno, ale od rzeczy. Latem miałem okazję oglądać w telewizji konkursy, w których nie startowałem, i szczerze powiem: tragedia" - przyznał nasz mistrz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj