- przekazał 44-letni były znakomity skoczek narciarski, a obecnie dyrektor PZN ds. skoków i kombinacji norweskiej za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Jak przyznał, była to jedna z trudniejszych decyzji w jego życiu.
- dodał.
Wskazał, że do niedawna motywacją do działania były dla niego poszukiwania i wybór nowego szkoleniowca kadry skoczków, którym został Austriak Thomas Thurnbichler.
- podkreślił czterokrotny medalista olimpijski.
68-letni Tajner kieruje PZN od końca 2005 roku, kiedy został kuratorem związku. Później wygrał wybory w 2006, 2010, 2014 i 2018 roku. Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem funkcję prezesa można sprawować dwie kadencje, więc po upływie obecnej były szkoleniowiec Małysza będzie musiał pożegnać się z urzędem.
Wybory odbędą się 25 czerwca w Krakowie. Wszystko wskazuje na to, że Małysz będzie jedynym kandydatem.