Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Stoch: Nie będę narzekał na warunki. Wszyscy widzieli jak było

21 stycznia 2023, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamil Stoch
<p>Kamil Stoch</p>/PAP/EPA
"W dalszym ciągu te próby są dobre, ale bez błysku i energii, na które czekam. Były jednak solidne" - ocenił w Eurosporcie Kamil Stoch, ósmy w sobotnim konkursie w Sapporo. Był to jego 400. występ w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Ląduję na ósmym miejscu w trudnym konkursie. Nie będę narzekał na warunki. Wszyscy widzieli jak było. Jestem zadowolony z dnia, bo kolejny raz jestem w dziesiątce - oznajmił.

Sobotni konkurs wygrał Austriak Stefan Kraft. Najlepszy z Polaków Dawid Kubacki zajął czwarte miejsce. Stoch w pierwszej serii skoczył 131,5 m, lecz jego druga próba była znacznie krótsza - 121 m.

- ironizował Stoch.

Skoczek z Zębu zadebiutował w Pucharze Świata 19 lat temu, podczas zawodów w Zakopanem 17 stycznia 2004 roku. Miał wówczas 16 lat. Tylko Japończyk Noriaki Kasai, Szwajcar Simon Ammann i Fin Janne Ahonen zanotowali więcej startów od Polaka.

Ze swych 400 konkursów Stoch aż 338 skończył z pucharowymi punktami. Przez 19 lat wywalczył 13077 pkt i wyprzedził pod tym względem Adama Małysza - 13070. Najwięcej w historii zdobył natomiast Ahonen - 15 748.

Stoch ma 383 pkt i zajmuje obecnie siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Prowadzi Dawid Kubacki - 1140.

- oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZrzekł się numeru na rzecz Lewandowskiego. Chicago Fire zarobi na tym krocie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj