Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz: Mówi się trudno

22 lutego 2009, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była najważniejsza impreza tego sezonu. Jednak specjalne przygotowania Adama Małysza nie pomogły. "Orzeł z Wisły" był tylko tłem dla najlepszych i stracił tytuł Mistrza Świata na skoczni normalnej. "Mówi się trudno" - powiedział polski skoczek po zawodach w Libercu.

Mistrz z Wisły zdawał się nie być przygnębiony, ani zdenerwowany. Wyglądał raczej na pogodzonego z losem. Ale przed konkursem na dużej skoczni wcale nie jest zrezygnowany.

"Ja nie składam broni. Mam nadzieję, że jeszcze będę skakał dobrze. Czy żal rozstawać się z tytułem Mistrza Świata? Na pewno żal. Ale to co było, to zostanie" - mówił z uśmiechem.

"Mój pierwszy skok nie by zły, ale brakło szczęścia. To zresztą było widać, bo zawodnicy tuż przede mną i tuż za mną też nie odlatywali daleko. Nie ma za bardzo jak się tu tłumaczyć, ale gyby ktoś był na górze i widział dokładnie jaki był wiatr, to by zrozumiał. Drugi skok moim zdaniem spóźniłem, ale prezes Tajner twierdził, że w tych warunkach i tak bym nie miał szans. Kasai i Olli też mieli pecha do wiatru. A przy dzisiejszym sprzęcie wiatr odgrywa olbrzymią rolę" mówił Małysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj