Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieudany powrót Sereny Williams na Wimbledon. Odpadła w pierwszej rundzie

dzisiaj, 08:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nieudany powrót Sereny Williams na Wimbledon. Odpadła w pierwszej rundzie
Nieudany powrót Sereny Williams na Wimbledon. Odpadła w pierwszej rundzie/PAP/EPA
Serena Williams po prawie czterech latach wróciła do gry w singlu. Niestety dla Amerykanki nie był to udany powrót. Była liderka rankingu WTA przegrała z Australijką Mayą Joint 3:6, 7:6 (8-6), 3:6 w pierwszej rundzie Wimbledonu. 44-letnia tenisistka wystąpi jeszcze w deblu, w parze ze swoją siostrą Venus.

Przyszłość Williams pozostaje sprawą otwartą

23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa ostatni poważny turniej rozegrała w 2022 roku, gdy odpadła w trzeciej rundzie US Open. To miał być jej "last dance", choć młodsza z sióstr Williams nigdy oficjalnie nie ogłosiła zakończenia kariery i nawet podkreślała, że jej przyszłość w sporcie cały czas pozostaje sprawą otwartą.

20-letnia Joint urodziła się sześć lat po pierwszym wielkoszlemowym tytule Williams. W rankingu zajmuje 87. miejsce, wcześniej w Szlemie wygrała tylko dwa spotkania, a przez ostatnie pięć miesięcy wygrała jeden mecz - z Katarzyną Kawą w imprezie rangi 125 w chorwackim mieście Makaraska.

Pogromczyni Williams może trafić na Świątek

Z taką rywalką Williams była w stanie toczyć wyrównany pojedynek. W tie-breaku drugiego seta Amerykanka obroniła piłkę meczową i doprowadziła do trzeciej partii. Na trybunach wybuchła wówczas wrzawa.

W decydującym secie Williams przełamała Joint na 2:1. Australijka natychmiast jednak odrobiła stratę i na dobre przejęła kontrolę, wygrywając cztery gemy z rzędu.

W 2. rundzie jej rywalką będzie rozstawiona z numerem 29. Alexandra Eala z Filipin. Zwyciężczyni zmierzy się z broniącą tytułu Igą Świątek lub Czeszką Karoliną Pliskovą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysona Fury poznał najbliższego rywala. To niedoszły rywal prezydenta Karola Nawrockiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj