Dziennik.pl logo

Hurkacz nie dał rady. Na własne życzenie przegrał finał w Chengdu

50 minut temu
[aktualizacja 49 minut temu]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hurkacz nie dał rady. Na własne życzenie przegrał finał w Chengdu
Hurkacz nie dał rady. Na własne życzenie przegrał finał w Chengdu/Shutterstock
W finale turnieju w ATP 250 w chińskim Chengdu Hubert Hurkacz zmierzył się zAlejandro Davidovichem Fokiną. Zajmujący 41. miejsce w rankingu ATP Polak musiał uznać 28. na światowej liście tenisistów Hiszpana. 29-letni wrocławianin przegrał 4:6; 6:7(7-9). W tie-breaku drugiej partii nie wykorzystał czterech setboli.

Hurkacz stanął przed szansą wywalczenia dziewiątego tytułu w karierze. Był to jego 13. finał. Poprzednio o tytuł ATP grał w maju zeszłego roku w Genewie. Ostatni triumf świętował natomiast w kwietniu 2024 w portugalskim Estoril. Dziś niestety nie udało się powtórzyć tego sukcesu.

Hurkacz nie wykorzystał szansy na przełamanie

Pierwszy gem był bardzo zacięty. Trwał aż ponad 10 minut. Hurkacz z trudem obronił swoje podanie. W szóstym gemie, przy stanie 3:2 Polak miał break-pointa i tym samy okazję do powiększenia przewagi. Hiszpan wyszedł z opresji i doprowadził do równowagi.

W kolejnym gemie to rywal miał szansę na przełamanie serwisu Hurkacza i jej nie zmarnował. Davidovich Fokina poszedł za ciosem i wkrótce prowadził już 5:3. Hiszpan utrzymał przewagę jednego przełamania i wygrał pierwszego seta 6:4.

Hurkacz zmarnował cztery setbole

W drugiej partii do stanu 5:5 obaj tenisiści z powodzeniem pilnowali swoich serwisów. W jedenastym gemie Hurkacz musiał bronić dwóch break-pointów. Dzięki doskonałym serwisom wyszedł z opałów.

Ostatecznie losy drugiej partii rozstrzygnęły się w tie-breaku. Hurkacz zaczął go od asa serwisowego. Prowadził 6:3 i miał trzy okazje do zamknięcia seta. Hiszpan nie dał za wygraną. Jego łupem padły trzy punkty z rzędu.

29-letni wrocławianin nie wykorzystał również czwartego setbola. Davidovich Fokina przy stanie 7:7 posłał asa, a po kolejnej wymianie cieszył się już ze zwycięstwa.

Hurkacz z Hiszpanem zmierzył się po raz siódmy. W tych pojedynkach tylko dwa razy był góra.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz wiedzy o PRL. Każdy, kto ma mniej niż 45 lat polegnie na starcie. 95 proc. starszych trafi co najmniej 5/10 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj