Dziennik.pl logo

Chwalińska za wygranie jednego meczu zarobiła sześciocyfrową kwotę. Polka w 2. rundzie turnieju w Wuhan

dzisiaj, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chwalińska za wygranie jednego meczu zarobiła sześciocyfrową kwotę. Polka w 2. rundzie turnieju w Wuhan
Chwalińska za wygranie jednego meczu zarobiła sześciocyfrową kwotę. Polka w 2. rundzie turnieju w Wuhan/East News
Maja Chwalińska pokonała Egipcjanką Mayar Sherif 6:3, 6:2. Za awans do 2. rundy turnieju WTA 1000 w Wuhan rozstawiona z numerem 16. Polka zarobiła 26 tysiącach dolarów. Po przeliczeniu premii na złotówki na konto tenisistki wpłynie sześciocyfrowa kwota - 102 tys. zł.

Od kiedy Chwalińska zaliczyła wielki rankingowy skok po dotarciu do finału French Open, znacznie rzadziej zdarza jej się grać z zawodniczkami, z którymi wcześniej się mierzyła. Akurat z 52. na liście WTA Sheriff zagrała po raz trzeci i odniosła drugie zwycięstwo.

Bouzkova kolejną rywalkę Chwalińskiej

25-letnia Polka zaprezentowała bardzo solidny tenis. Bez zarzutu funkcjonował jej serwis. Skuteczność pierwszego podania wyniosła 82 procent. W całym meczu broniła tylko jednego break pointa - w piątym gemie pierwszego seta.

Później Egipcjanka nie była już w stanie jej zagrozić. Zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała w ósmym gemie przełamała rywalkę, a chwilę później zamknęła pierwszego seta.

Drugi zaczął się od prowadzenia Sherif 1:0, ale pięć kolejnych gemów wygrała Chwalińska. Niewiele później, serwując na zwycięstwo, wykorzystała pierwszą piłkę meczową.

Polka w całym spotkaniu popełniła zaledwie 10 niewymuszonych błędów; rywalka aż 28. Jej kolejną rywalką będzie Marie Bouzkova. Z 28. w rankingu Czeszką wcześniej nie grała. 

Chwalińska zagra również w deblu

Chwalińska w Wuhan wystąpi również w deblu, w parze z Czeszką Nikolą Bartunkovą. Ich pierwszymi rywalkami będą rozstawione z numerem siódmym Belgijka Elise Mertens i Rosjanka Diana Sznajder.

W 2. rundzie singla dojdzie też do meczu rozstawionej z numerem siódmym Igi Świątek z Magdaleną Fręch. Sześciokrotna mistrzyni wiellkoszlemowa w pierwszej miała tzw. wolny los, a Fręch w poniedziałek pokonała Mananchayę Sawangkaew z Tajlandii 6:3, 7:6 (7-5).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAfera po zgrupowaniu reprezentacji Polski. Jagiellonia żąda wyjaśnień od PZPN »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj