Dziennik.pl logo

Historyczna wygrana Hurkacza. Pierwszy raz w karierze pokonał Djokovicia

dzisiaj, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Historyczna wygrana Hurkacza. Pierwszy raz w karierze pokonał Djokovicia
Historyczna wygrana Hurkacza. Pierwszy raz w karierze pokonał Djokovicia/East News
Wreszcie! Hubert Hurkacz do tej pory nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie Novaka Djokovicia. Seria porażek został jednak przerwana. Polak wygrał z Serbem 6:4, 6:3 i awansował do trzeciej rundy turnieju ATP Masters 1000 na twardych kortach w Szanghaju.

Hurkacz imponuje formą podczas azjatyckiej serii turniejów na kortach twardych. Polak najpierw dotarł do finału w Chengdu, a następnie awansował do półfinału w Pekinie. W Szanghaju jak na razie jest w trzeciej rundzie.

Historia wcześniejszych pojedynków przemawiała zdecydowanie na korzyść Serba. Djoković wygrał wszystkie osiem spotkań z Hurkaczem. Poprzedni mecz z ich udziałem został rozegrany w maju 2025 roku w finale imprezy w Genewie. Wtedy nasz tenisista przegrał po przeszło trzech godzinach rywalizacji. Teraz do wygranej potrzebował godziny i 27. minutach.

Koncertowa gra Hurkacza w drugim secie

W pierwszym secie obaj tenisiści długo pilnowali własnego podania. W 10. gemie przy stanie 5:4 dla Hurkacza Polak miał dwa okazje do przełamania serwisu rywala. Pierwszą zmarnował, ale drugiej już nie i był w połowie drogi do pierwszego w karierze zwycięstwa nad Djokoviciem.

Druga odsłona zaczęła się od szybko wygranego gema przez Hurkacza, który zakończył go asem serwisowym. 29-latek z Wrocławia tym razem szybciej przełamał o dziesięć lat starszego przeciwnika. Po czterech gemach prowadził 3:1, a po chwili wygrał do zera i jeszcze powiększył przewagę.

Sfrustrowany Djoković, który nie miał nic do stracenia postawił wszystko na jedną kartę. Serb sporo ryzykował i przez to popełniał błędy. W efekcie w szóstym gemie musiał bronić się przed kolejnym przełamaniem.

Djoković wyszedł z opresji, ale nie zdołał odwrócić losów pojedynku. Drugą partię przegrał 3:6 i kort opuszczał z opuszczoną głową.

Włoch albo Chińczyk kolejnym rywalem Hurkacza

Hurkacz i Djoković przyjechali do Szanghaju prosto z turnieju w Pekinie. Hurkacz w stolicy Chin skreczował w poniedziałkowym półfinale z powodu naciągnięcia mięśnia nogi. Djoković dzień później wygrał w finale po kreczu Australijczyka Alexa De Minaura.

Kolejnym rywalem Hurkacza w Szanghaju będzie albo Włoch Lorenzo Musetti (nr 24.), albo Chińczyk Yi Zhou.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHistoryczna wygrana Hurkacza. Pierwszy raz w karierze pokonał Djokovicia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj