Na początku czerwca Chwalińska niespodziewanie dotarła do finału wielkoszlemowego French Open. Potem przez kilka miesięcy praktycznie nic jej nie wychodziło. Wielu w tym czasie wygłaszało opinie, że sukces na Roland Garros był jednorazowym przebłyskiem, który już się nie powtórzy.
Agent Chwalińskiej uderzył w dziennikarzy
W minioną niedzielę Chwalińska dała najlepszą odpowiedź krytykom i niedowiarkom. 25-latka wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan. Dzięki temu Polka awansowała na 11. miejsce w światowym rankingu.
Po sukcesie w Chinach głos zabrał agent tenisistki. Szczypka w rozmowie z "Interią" przyznał, że bardzo bolały go opinie, które czytał w internecie. Denerwuje mnie tylko, jak ludzie potrafią być chamscy i bezczelni, nie mając zielonego pojęcia o temacie, a wydaje im się, że... Jakie w ogóle mają prawo oceniać? Dotyczy to nawet dziennikarzy. A właściwie osób, które podobno są dziennikarzami, bo zapisałem sobie kilka nazwisk ludzi, z którymi już nie rozmawiam. Niektórzy podobno nawet nie skończyli dziennikarstwa, mają dwadzieścia kilka lat, nie uprawiali żadnego sportu na poziomie wyczynowym i będą mówić, że Maja Chwalińska już niczego nie osiągnie? Kto daje takim ludziom prawo do wygłaszania podobnych opinii i dlaczego nikt na to nie reaguje? Przecież mówimy o poczytnych mediach i popularnych portalach - powiedział Szczypka.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
