Świątek w sobotę w półfinale turnieju w Wuhan przegrała z Mają Chwalińską. 25-latenia zawodniczka z Raszyna kończyła mecz z kontuzją. Jak się okazało wczoraj uraz jest na tyle poważny, uniemożliwia jej grę.
Chińczycy otoczyli Świątek
Z tego powodu Świątek najpierw wycofała się z rywalizacji w Ningbo, a następnie ogłosiła, że w tym roku nie zagra już w żadnym turnieju. To oznacza koniec marzeń o grze Polki w kończącym sezon WTA Finals.
Świątek w Ningbo pojawiła się tylko w roli widza, ale i tak swoją osobą przyciągnęła uwagę kibiców. Polce w drodze na obiekt, gdzie rozgrywany jest turniej musieli towarzyszyć ochroniarze. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać jak Chińczycy bronią dostępu do naszej tenisistki. Trzeba przyznać, że wygląda to trochę komicznie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
