Dziennik.pl logo

Świątek nie dała taryfy ulgowej Fręch. Chwalińska wstała z kolan w pojedynku z Bouzkovą

dzisiaj, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Świątek nie dała taryfy ulgowej Fręch. Chwalińska wstała z kolan w pojedynku z Bouzkovą
Świątek nie dała taryfy ulgowej Fręch. Chwalińska wstała z kolan w pojedynku z Bouzkovą/East News
W drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Wuhan doszło do polskiego pojedynku. Iga Świątek zmierzyła się z Magdaleną Fręch. Była liderka światowego rankingu nie miała żadnych problemów z pokonaniem swojej koleżanki. Nie dała jej taryfy ulgowej i pewnie wygrała 6:2, 6:1. Natomiast Maja Chwalińska wyeliminowała Marie Bouzkovą. Polka przegrała pierwszą partię 1:6, ale dwie kolejne wygrała po 6:1.

Świątek i Fręch drugi raz w karierze spotkały się na korcie i ponownie górą była 25-latka z Raszyna. Poprzednio Świątek wygrała z Fręch w 2022 roku w Warszawie 6:1, 6:2. Łodziance w starciu z utytułowaną rodaczką znów więc udało się ugrać tylko trzy gemy.

Fręch dobrze zaczęła, ale na Świątek to nie wystarczyło

Fręch po pierwszych dwóch gemach mogła mieć nadzieję, że uda się jej sprawić niespodziankę. Prowadziła 2:0, ale Świątek po słabym wejściu w mecz szybko odrobiła straty, a następnie zdominowała przeciwniczkę wygrywając sześć gemów z rzędu i w ten sposób zamykając zwycięsko pierwszą partię.

Świątek nie zwalniała tempa. Druga odsłona zaczęła się od czterech gemów na korzyść najlepszej polskiej tenisistki. Fręch w tym secie stać było tylko na wygranie jednego gema.

W 1/8 finału Świątek zmierzy się zagra z Amerykanką Ashlyn Krueger, albo z Lanlaną Tararudee z Tajlandii. Obie notowane są poza czołową 50 rankingu.

Amerykanka kolejną rywalką Chwalińskiej

Swoją rywalkę w kolejnej rundzie turnieju w Wuhan zna już Chwalińska. Finalistka tegorocznego French Open zagra z Ivą Jovic. Rozstawiona z numerem 10. Amerykanka w 2. rundzie pokonała Ukrainkę Dajaną Jastremską 6:4, 6:1. Natomiast nasza tenisistka okazała się lepsza w konfrontacji z Marie Bouzkovą.

Czeszka gładko wygrała pierwszą partię 6:1. Polka zdołała się jednak podnieść z kolan i odwrócić losy pojedynku. W kolejnych dwóch partiach to ona udowodniła swoją wyższość pokonując rywalkę 6:1, 6:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUOKiK postawił zarzuty telewizji Canal+. Chodzi o mecze Ligi Mistrzów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj