- powiedziała po zwycięstwie krakowianka zajmująca czwartą pozycję w rankingu WTA Tour, najwyższą w dotychczasowej karierze.
- dodała.
W tym sezonie wygrała już 24 mecze, a poniosła tylko cztery porażki, wszystkie z Białorusinką Wiktorią Azarenką, wciąż niepokonaną w tym roku już w 26 pojedynkach. W nocy ze środy na czwartek liderka klasyfikacji tenisistek zmierzy się z Francuzką Marion Bartoli (nr 7.). Jeśli zwycięży trafi na Polkę w półfinale.
- powiedziała ze śmiechem Radwańska, zapytana czy chciałaby znów zagrać z Azarenką.
Awans do półfinału dał 23-letniej krakowiance, rozstawionej z numerem piątym, premię w wysokości 164 tysięcy dolarów oraz 450 punktów do rankingu WTA Tour. "Na "czysto" zarobiła 200, bowiem broniła 250 za ubiegłoroczny ćwierćfinał osiągnięty w Miami.
Williams to były numer jeden na świecie i siedmiokrotne triumfatorka turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema. Jednak obecnie jest 134. na świecie w wyniku półrocznej przerwy w grze spowodowanej problemami zdrowotnymi. Nie grała w turniejach od września ponieważ zmagała się z chorobą - syndromem Sjoegrena, którego objawami są osłabienie układu odpornościowego, zmęczenie i ból stawów.
- powiedziała 31-letnia Amerykanka, która wystąpiła dzięki "dzikiej karcie" przyznanej przez organizatorów.
- dodała.
Williams przesunie się w poniedziałek na około 90. miejsce w rankingu WTA Tour, ale żeby myśleć o wywalczeniu kwalifikacji olimpijskiej na igrzyska w Londynie, musi w ciągu najbliższych dwóch miesięcy awansować jeszcze o jakieś 20-30 miejsc. Przed czterema laty ostatnia zawodniczka, która zakwalifikowała się na igrzyska w Pekinie, była 68. na świecie.