Na tenisowych kortach kibiców obowiązują inne zasady niż na stadionach piłkarskich. Głośne śpiewy nie są mile widziane, a zawodnicy nie lubią hałaśliwych fanów. Zapomnieli o tym kibice, którzy dopingowali Jerzego Janowicza w pojedynku z Nicolasem Almagro.
Polacy byli bardzo głośni. Repertuar ich okrzyków i przyśpiewek był bardzo różnorodny. Śpiewali m.in. "Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce..." - informuje sport.pl.
Organizatorzy długo tolerowali zachowanie polskich fanów, ale wreszcie kilkunastoosobowa grupa została wyproszona przez ochronę kortu pod koniec drugiego seta.
Polacy jednak nie zrezygnowali z dalszego kibicowania Janowiczowi. "Uśpili" czujność ochrony i ponownie znaleźli się na trybunach. Tym razem nikt już nie próbował ich usuwać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sport.pl
Powiązane